Skip to content Skip to footer

Polskie wina 2025: tym razem na różowo!

Ten rok był dla polskich rosé szczególnie łaskawy. Przedstawiam więc najlepsze (wybór subiektywny) polskie wina różowe 2025. Cieszy mnie zwłaszcza fakt, że reprezentują one rozmaite style: od pét-natów, przez metodę klasyczną, aż po wina spokojne.

Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki

Sprzedaż polskich win różowych powoli rośnie, choć w porównaniu z innymi krajami Europy wciąż mamy jeszcze sporo do nadrobienia. Wzrost sprzedaży w tej kategorii można powiązać z faktem, że krajowe rosé dostępne są teraz w rozmaitych wariantach. Koniem pociągowym stały się różowe wina musujące; w tej kategorii za rosnące zainteresowanie odpowiadają najprawdopodobniej pét-naty.

Polskie wina 2025: najlepszy różowy pét-nat

90 Pét-Nat Rosé 2024, Winnica Marcus

Pét-naty to bardzo istotna kategoria wśród polskich musujących win różowych. W ostatnim roczniku (czyli 2024) ponownie świetne opinie zebrała „różowa małpa” z Winnicy Saint Vincent. Nieźle zadebiutowała też Winnica Socha. Numerem jeden – nie tylko dla mnie – był jednak Pét-Nat Rosé 2024 z Winnicy Marcus (Złoty Korek w tegorocznej edycji konkursu Polskie Korki 2025). Uznanie tym większe, że powstał z niełatwej i rzadko spotykanej w polskich winnicach odmiany, czyli z dornfeldera. Spod ręki Marka Bandiaka wyszło wino soczyste, lekko naturalizujące i znakomicie orzeźwiające, o nutach dojrzałych czereśni, czarnej porzeczki i jeżyny wspartych odrobiną kwaśnej czerwonej porzeczki w końcówce. Ostatnie butelki zniknęły w czasie zielonogórskiego Winobrania, a nam pozostaje czekanie na kolejny rocznik.

Polskie wina 2025: najlepsze różowe powstające metodą Merreta

90 Różowa Pantera Extra Brut 2024, Winnica Jadwiga

Wśród win produkowanych w ten sposób (czyli z wtórną fermentacją w butelce, ale bez usuwania osadu), konkurencji nie było zbyt dużej. Ale nowa Różowa Pantera  z dolnośląskiej Winnicy Jadwiga wygrałaby zapewne w znacznie silniej obsadzonej konkurencji. Okazała się bowiem najlepszym winem w historii etykiety i to z dwóch (co najmniej) powodów. Po pierwsze, do ronda dołączono pinot noir. Po drugie, kategoria została zmieniona na zdecydowanie wytrawniejszą – extra brut. W połączeniu z dojrzałym rocznikiem 2024 dało to wino wyjątkowo owocowe, z nutami dojrzałej wiśni, czereśni i czerwonej porzeczki oraz ziołowo-pestkowymi finiszem. Jest znakomite! Trzymam kciuki za utrzymanie tego stylu także w przyszłorocznej odsłonie.

Polskie wina 2025: najlepsze różowe powstające metodą tradycyjną

90 Jean Thierry Smolis Rose Brut 2023, Winnica Smolis

Wśród polskich win musujących produkowanych metodą klasyczną wybijają się te z winnic Aris, Kępa Wiślicka i Smolis; ta kategoria pojawia się też u Krzysztofa Fedorowicza (Winnica Miłosz) czy Marcina Furtaka (Winnica Saganum). W tym roku na pierwszym miejscu stawiam Rose Brut 2023 z Winnicy Smolis. Jan Smolis, biorąc pod uwagę dojrzałość rocznika 2023, skrócił tym razem czas dojrzewania na osadzie do 18 miesięcy, postawił też na zdecydowanie wyższą kwasowość (ponad 7 g/l). W ten sposób wino (połączenie seyval blanc, chardonnay i pinot meunier) zdecydowanie zyskało na rześkości, a zamiast nut truskawki, które zwykle towarzyszą cytrusom, pojawiły się kwaśne maliny i czerwone porzeczki. Wino ma też mniej nut chlebowych  i drożdżowych,  nie brakuje mu za to cytrusowej kwasowości.

Polskie wina 2025: najlepszy klasyczny róż

89 Rosé 2024, Winnica Płochockich

Po paru latach posuchy, w roczniku 2024 wybór soczystych, świetnie zrobionych spokojnych win różowych był naprawdę imponujący. W konsekwencji zapasy producentów szybko się wyczerpały. Nic dziwnego, że wybór lidera tej kategorii był najtrudniejszy. Osobiście preferuję róże stojące mocno po wytrawnej stronie (by wspomnieć Pinot Noir Rose z Winnicy Dworska). Doceniam jednak, że polscy winiarze coraz lepiej radzą sobie z pozostawionymi nawet kilkunastu gramami cukru resztkowego. Wina nie tracą równowagi, orzeźwiającego charakteru i wyraźnej kwasowości. Dobrymi przykładami niech będą tu butelki z winnic: Nobilis, Turnau czy Łukasz. Wspomnieć należy także o debiutanckim Rose z Pałacu Mała Wieś i z Nadodrzańskiego Wzgórza.

Najbardziej spodobało mi się jednak Rose z Winnicy Płochockich. Po pierwsze dlatego, że po kilku edycjach producent zdecydował się wrócić do wytrawnego stylu. Po drugie, bo jest świetnym dowodem na to, że odmiany hybrydowe (w tym przypadku rondo i bolero) umiejętnie podbite odrobiną słodyczy potrafią dać znakomite wino. Rose 2024 spod ręki Marcina Płochockiego z Winnicy Płochockich pachnie i smakuje cytrusami, malinami i truskawkami. Zdobyło (zasłużenie!) tegoroczny Złoty Korek wśród win różowych i zostało hitem sezonu letniego 2025. A później, rzecz jasna, się wyprzedało.

Czy masz ukończone 18 lat?

Ta strona przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę akceptujesz naszą Politykę prywatności.

E-mail
Password
Confirm Password