Kazimierski Festiwal Wina ma już swoje stałe miejsce w kalendarzu enoturystów. Jego czwarta edycja ponownie zgromadziła rzesze fanów polskich win, a na stoiskach winiarzy jak zwykle nie zabrakło hitów.
Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki
Kazimierski Festiwal Wina ma wszelkie dane po temu, aby przyciągać gości. Znakomita lokalizacja, obecność zarówno ogólnopolskich, jak i lokalnych winiarni, nieformalna atmosfera i program, który nie ogranicza się wyłącznie do degustacji – wszystko to sprawia, że organizatorzy nie narzekają na brak frekwencji.

Wszystkie namioty winiarzy zostały zarezerwowane na długo przed startem imprezy. Pogoda – początkowo kapryśna – ostatecznie się zlitowała, sprawiając, że bez większego problemu udało się przeprowadzić większość z zaplanowanych punktów programu. Były więc koncerty (i tańce na przygotowanym obok parkiecie!), rozmowy na scenie czy wieczorne kino plenerowe. Turyści goszczący w tym czasie w Kazimierzu Dolnym wypełniali miejscowe restauracje i kawiarnie, spacerowali nadwiślańskim bulwarem i słynnymi wąwozami – a korzystając z okazji, odwiedzali także lokalnych producentów.
Jednym z hitów weekendu było otwarcie specjalnego kontenera (morskiego, przerobionego na gastronomiczny) na szczycie Winnicy Barczentewicz. Wydarzenie „Winny jest kontener” zapowiadało zarazem cały cykl winiarsko-gastronomicznych pop-upów, z których kolejny odbędzie się jeszcze przed zakończeniem wakacji.

Przy winie o winie
Enoturystów najbardziej interesowało jednak samo wino. Przysłuchiwali się dyskusjom na scenie – ta najważniejsza dotyczyła rejestrowanej właśnie apelacji, czyli Chronionej Nazwy Pochodzenia Kazimierz Dolny – brali udział w degustacjach komentowanych, odbywających się w klimatycznym budynku Dzwonnicy Kultury, odwiedzali Winnicę Kazimierskie Wzgórza, by w czasie specjalnej kolacji świętować „osiemnastkę” polskiego wina, a więc równe osiemnaście lat, które upłynęły od chwili, kiedy pierwsze polskie wino trafiło do oficjalnej sprzedaży.
Popularnością cieszył się też Plebiscyt Publiczności o nagrodę Złotego Koguta. Goście głosowali za pomocą kodów QR na zgłoszone do konkursu wina. Trzy z największą liczbą głosów otrzymywały następnie wyróżnienia (Złoty, Srebrny i Brązowy Kogut). Gratulując wszystkim wyróżnionym (w tym roku odpowiednio winnice: Kmiecia, Księżycowa, Socha), nie mogę jednak powstrzymać się od osobistej refleksji. Zgłoszone do rywalizacji wytrawne czy nawet półwytrawne wina przegrywają z kretesem z najsłodszymi, których głównym wyróżnikiem jest po prostu cukier resztkowy. Innymi słowy: nagrodzone wina były, według mnie, akurat tymi najsłabszymi w portfolio każdego z producentów. Szkoda, że wyróżnienia, które otrzymały, w jakiś sposób przesłoniły wina zdecydowanie bardziej udane.

Więcej niż dobry wybór
Podczas Kazimierskiego Festiwalu Wina udanych win na pewno nie brakowało. O części faworytów napisałem niedawno przy okazji przeglądu wytrawnych solarisów, o innych wspomnę przy prezentacji pełnego portfolio konkretnych winiarni. Dziś zaś dziewiątka hitów po które sięgnąłbym w pierwszej kolejności.
Kazimierski Festiwal Wina 2026: degustacja
87 Winnica Turnau Perlé 2025

Perlé dowodzi, że da stworzyć wino ze sporą dozą cukru resztkowego (w tym przypadku 20 g), które potrafi zachować i dobrą równowagę, i orzeźwiający finisz. Nowa odsłona to połączenie seyval blanc, chardonnay i rieslinga. Kusi nutami soczystych cytrusów, jabłka, moreli i odrobiny melona. W gorący wakacyjny dzień dobrze schłodzona butelka Perlé pogodzi fanów słodyczy z tymi, którzy preferują wytrawność. Mam też wrażenie, że sukces pierwszego rocznika Perlé z Winnicy Turnau dodał odwagi kolejnym polskim producentom, którzy też zaczęli dołączać do swojej oferty wina saturowane.
88 Winnica Socha Souvignier Gris 2025

Kto opowiada się za stylem zdecydowanie wytrawnym i wyraźnie zaznaczoną kwasowością, powinien z należytą atencją podejść do nowego souvignier gris z lubelskiej Winnicy Socha. Jego bukiet przypomina wręcz sauvignon blanc – głównie za sprawą wyraźnych nut trawiastych i agrestowych. W smaku więcej zielonego jabłka, skórki cytryny i młodych cytrusów. Wszystko wieńczy niesamowicie orzeźwiające cytrusowe zakończenie. Kolejne (po solarisie) potwierdzenie udanego rocznika u tego producenta.
87 Winnica Amelie Riesling 2024

Stale rosnąca liczba win wychodzących spod ręki Grzegorza Pachoła obejmuje też rieslinga. Zwróciłem nań uwagę już jakiś czas temu, a kolejna degustacja potwierdziła, że wino to cały czas dobrze się rozwija. Na razie mocniej stoi po stronie skórki cytrusa, zielonego jabłka i ziół, ale ma już dobrze zaznaczoną strukturę (13 proc. alk.) i więcej niż obiecujący potencjał na kolejne lata. Fani rieslinga powinni trzymać rękę na pulsie.
88 Winnica Nobilis Mr. Helidor 2025

Fanem win ze szczepów aromatycznych powstających w Winnicy Nobilis (Sandomierskie) jestem od lat. Ich najlepszym wyrazem u tego producenta jest Mr. Helidor. Jego skład zmieniał się na przestrzeni lat, dziś stoją za nim muscat, muscaris i jutrzenka. Najnowsze wydanie jest zdecydowanie najlepszym na przestrzeni kilku ostatnich roczników. Łączy soczyste aromaty kwiatów czarnego bzu, nut różanych i muszkatowych z dobrą strukturą i znakomitą równowagą, czego dowodem jest także proporcja cukru resztkowego i kwasowości (po 7 gramów). Nie ma tu żadnej fałszywej nuty, jest za to spory potencjał do gastronomicznych połączeń – szczególnie z daniami kuchni orientalnej.
87 Winnica Kazimierskie Wzgórza Cabernet Cortis Blanc de Noir 2025

Poprzednie, pierwsze w historii tej winiarni, wydanie cabernet cortis winifkowanego na biało, cieszyło się tak dużym powodzeniem, że cały nakład wyprzedzał się błyskawicznie. Mam wrażenie, że historia powtórzy się w tym roku, bo Marek Rak słusznie postawił na sprawdzony przepis na sukces. Ponownie mamy więc do czynienia z winem zdecydowanie wytrawnym, z dobrze poukładanymi wszystkimi elementami składowymi – od jeżynowego bukietu, przez smak, gdzie, prócz jeżyny, odnajdziemy też aromaty jabłka, gruszki i moreli, aż po przyjemny, owocowy finisz z umiejętnie zaznaczoną kwasowością. Być może ten przykład zainspiruje kolejnych winiarzy do podobnego eksperymentu. Ja jestem na tak.
88 Winnica Dworska Pinot Noir Rose 2025

Przez większość zeszłego roku Pinot Noir Rose 2024 z sandomierskiej Winnicy Dworska królowało jako jedno z czołowych róży tego rocznika. To duże wyróżnienie, ale i spora odpowiedzialność – nie tylko ja byłem ciekaw, czy nowy rocznik będzie w stanie powtórzyć tę jakość. Dziś z radością informuję: powtórzył! Nowa odsłona pozostała przy wytrawnym stylu i malinowo-czereśniowych aromatach. Do tego dobra kwasowość i wiśniowo-pestkowy finisz. Kto chciałby się przekonać, jak dobre wina różowe mogą powstać w naszym kraju, ten zna już adres!
88 Winnica Mickiewicz Orange 2025

Rodzima oferta win macerowanych na skórkach jest coraz większa. Jednak chyba żadne z nich nie jest winem z wyczuwalną słodyczą i bardziej kremową, a mniej taniczną konstrukcją. Stworzenie takiego wina nie jest łatwym zadaniem, odpowiednie proporcje i równowaga są tu absolutnie kluczowe. Tym niżej kłaniam się Maćkowi Mickiewiczowi za efekty jego pracy. Powstający z johannitera Orange 2025 macerował na skórkach przez 14 dni. Ma 14 gramów cukru resztkowego. Aromaty są tutaj dużo bardziej soczyste, a owoc słodszy – mamy nuty moreli, pigwy i cytrusów. Nie brak też szczypty przypraw, a wszystko wieńczy kremowo-owocowy finisz. Więcej niż intrygujące!
89 Winnica Żak Zweigelt Klaret 2025

Na koniec pozostawiam dwa różne nowe zweigelty, oba znakomite. Zaczynam od wina zdecydowanie lżejszego, pochodzącego z podkarpackiej Winnicy Żak. Producent postawił tutaj na wciąż zbyt rzadko spotykany w Polsce klaretowy styl. To był strzał w dziesiątkę. Krótka maceracja, dojrzewanie wyłącznie w stalowych zbiornikach i mnóstwo soczystych aromatów czereśniowych – to wręcz esencja owocu. Do tego leciutki styl, dobrze zaznaczona kwasowość i malinowo-czereśniowy posmak. Oby jak najwięcej takich win!
88 Winnica Księżycowa Zweigelt 2024

Drugi zweigelt także pochodzi z Podkarpacia – tym razem z Winnicy Księżycowa. Reprezentuje jednak zupełnie inny styl. Dziewięć miesięcy dojrzewania w używanej dębowej beczce i dobry odmianowy styl – są nuty wiśni, czereśni i pestek plus pikantne zakończenie. Co więcej, wino ma przed sobą spory potencjał dalszego dojrzewania, więc wierzę, że przyniesie nam radość także w dłuższej perspektywie czasowej. Z pewnością dołącza do czołówki beczkowych zweigeltów powstających w polskich winnicach.
Partnerem sekcji „Polskie Wino” jest Alcostore.pl – sklep oferujący szeroki wybór wyselekcjonowanych alkoholi z dostawą.
