Wojciech Włodarczyk to jedna z najbardziej zasłużonych postaci dla współczesnego winiarstwa polskiego. Autor wielu historycznych publikacji i współtwórca koncepcji pierwszej w kraju protoapelacji, Małopolskiego Przełomu Wisły, sam posadził winograd już w 2001 roku. Różnego rodzaju zawirowania spowodowały, że wina z Winnicy Pańska Góra zadebiutowały dopiero trzy lata temu. W 25. rocznicę założenia winiarni pokazano je szerokiej publiczności.
Tekst i zdjęcia: Tomasz Prange-Barczyński; zdjęcia etykiet win: Pańska Góra

Upalna sobota 1. sierpnia przyciągnęła do Podgórza dziesiątki winomanów: przyjaciół Winnicy Pańska Góra, degustatorów i okolicznych winiarzy. Wśród tych ostatnich nie zabrakło regionalnego weterana, Macieja Mickiewicza z Opola Lubelskiego, Kamila Barczentewicza, który uprawia swe pinoty i blaufränkische na przeciwległym zboczu sąsiadującej z Podgórzem Skarpy Dobrskiej, Marka Raka z Kazimierskich Wzgórz czy bezpośredniego sąsiada Włodarczyka, Piotra Petryki z Dwóch Rzek (projekt winiarski, który na razie nie doczekał się jeszcze oficjalnego debiutu). Przez otwarte bramy winnicy do Pańskiej Góry trafiali też przypadkowi rowerzyści i piechurzy pokonujący szlak z Kazimierza Dolnego w stronę Wilkowa lub odwrotnie.
Okazja była ważna – 25 lat temu Wojciech Włodarczyk posadził w Podgórzu jedną z pierwszych w Polsce winnic. O jej historii opowiadała eksponowana w sadzie pod winogradem wystawa.
Jakbym to robił dla siebie…
Pierwsze zdjęcia przedstawiają żmudny proces sadzenia winnicy – w przypadku Pańskiej Góry żmudny szczególnie. Położona zaledwie 4,5 km w linii prostej od Kazimierza działka zajmuje opadający lekko ku Wiśle stok zbudowany z niemal litej wapiennej skały. Podłoże tego typu tworzy szczególne alkaliczne terroir, bardzo przez winogrodników cenione, jednak posadzenie każdego krzewu wymaga tu osobnego nawiertu.
Moją uwagę zwróciła fotografia numer 2 będąca faksymilią listu ojca pierwszych polskich winnic, Romana Myśliwca z propozycją planu nasadzeń. Na sześciu arach Jaślanin proponował zestaw białych i czerwonych odmian, takich jak bianca, muskat odeski, sibera, seyval blanc, johanniter, rondo, wiszniowyj rannyj, maréchal foch i léon millot. – Propozycja powyższa jest optymalna – tak jakbym to robił dla siebie – zakończył list Myśliwiec. Nawet jeśli z dzisiejszego punktu widzenia plan ów budzi uśmieszek powątpiewania, czasy były takie, że pionierzy stawiali przede wszystkim na odmiany odporne na zimowy mróz oraz relatywnie łatwe w prowadzeniu. Podobnych zestawów w starych krajowych plantacjach jest wciąż sporo, a niektórzy nazywają je kąśliwie Romane Kąti, zakątkiem Romana.

Włodarczyk wprawdzie posłuchał, ale w kolejnych latach eliminował z Pańskiej Góry hybrydy starej generacji, zastępując je sukcesywnie viniferami. Dziś w Podgórzu produkcja opiera się na rieslingu, chardonnay, zweigelcie i blaufränkischu. Na swą kolej czekają posadzone tu niedawno i jeszcze nieowocujące chasselas i grüner veltliner. Produkcją zajmuje się zaś z wielkim zaangażowaniem córka profesora, Maria Włodarczyk.

Smak starej sibery
Po długim penetrowaniu piwnic w dniach poprzedzających rocznicową imprezę Włodarczykowie dokonali wyboru kilku butelek z zamierzchłej hybrydowej przeszłości winnicy. Próbowaliśmy zatem Bianki z 2011 roku, Hibernala i Sibery z 2012 oraz jeszcze bardziej zamierzchłych roczników rond i regentów. Do tego na stole pojawiły się archiwalne (2018 i 2020) roczniki rieslinga i zweigelta – to jedne z pierwszych win z vinifery w historii Pańskiej Góry. Towarzyszyły im współczesne wersje obu odmian z rocznika 2025.

Stare wina były „ciekawe” – młode po prostu dobre (notki degustacyjne publikuję poniżej). Wydaje się, że rześki, nastawiony na owoc i bezpretensjonalność styl narzucony przez Marię to słuszny wybór dla winiarni z Podgórza. Wiele wskazuje zaś na to, że wina, zwłaszcza białe, będą zmierzały w stronę coraz głębszej i bardziej wyrazistej mineralności. Z niecierpliwością czekam także na pierwsze roczniki veltlinera i chasselas, tym bardziej, że ta ostatnia odmiana, dziś znana najlepiej z kantonu Vaud w Szwajcarii, historycznie pod nazwą chrupka była uprawiana w okolicy, m.in. w odrestaurowanej i prowadzonej przez Leona Kozłowskiego przed i po II wojnie światowej winnicy na zboczu zamku w Janowcu. Wojciech Włodarczyk pisze o tym szczegółowo w pracy Wino znad Wisły (Warszawa, 2022).

W przełomie Wisły
Wspomniana pozycja to IV tom cyklu Studia z historii wina w Polsce poświęcony Małopolskiemu Przełomowi Wisły. Profesor Włodarczyk podsumował w nim historię tego regionu w ostatnich 200 latach. MPW jaki poznaliśmy pod koniec pierwszej dekady XXI wieku obejmuje rozległy pas ziemi położony – wbrew swej nazwie – nie w Małopolsce, a na pograniczu województw lubelskiego i świętokrzyskiego. Liczy ok. 70 km, od Zawichostu do Puław i obejmuje historyczne tereny uprawy winorośli, takie jak Janowiec czy Puławy. Myśl o zawiązaniu stowarzyszenia winiarzy MPW pojawiła się już w 2006 roku. Ciałem stała się dwa lata później, oczywiście w Podgórzu. Wojciech Włodarczyk został pierwszym prezesem organizacji.
Również w 2008 roku Wojciech Bosak przygotował szkic Karty MPW. Mówiło się o niej wówczas, że to wzór pierwszej polskiej apelacji winiarskiej. Począwszy od 2009 roku przez wiele lat niezależne grono ekspertów, w którym miałem przyjemność wielokrotnie zasiadać, oceniało lokalne wina i przyznawało najlepszym kartę. Równocześnie zainicjowano jeden z pierwszych w Polsce cyklicznych festiwali winiarskich w Zamku Firlejów w Janowcu. Niestety, po kilkunastu latach wewnętrzne spory i polityka sprawiły, że para z gwizdka uszła. Zapowiadane jeszcze w 2021 roku starania o przyznanie MPW statusu chronionego obszaru europejskiego spalą raczej na panewce. W międzyczasie grupa winiarzy z gminy Kazimierz Dolny podjęła starania o własną apelację. Nie zmienia to postaci rzeczy, że nadwiślańskie winnice z okolic Puław, Kazimierza, Dobrego czy Bliskowic mają wiele cech wspólnych. Dają też jedne z najciekawszych win w kraju. Po ćwierć wieku od powstania dołączyła do ich grona także Pańska Góra.
Winnica Pańska Góra: degustacja win
87 Winnica Pańska Góra, Małopolski Przełom Wisły, Ri 2025

Rasowy, czysty, bardzo kwiatowy riesling. Rześki, lekki, dobrze kwasowy, przy tym bardzo soczysty i gładki. Świetny aperitif, ale też dobry partner letnich sałat i delikatnie przyrządzonych ryb. (80 zł)
88 Winnica Pańska Góra, Małopolski Przełom Wisły, Ch 2025

Smukłe chardonnay o żywej kwasowości zrobione w stylu (na razie) petit chablis. Wino o wyrazistej strukturze, rześkie, subtelnie mineralne i bardzo czyste. Dobra materia sprawia, że nada się idealnie do letnich potraw opartych na sezonowych warzywach. (80 zł)
87 Winnica Pańska Góra, Małopolski Przełom Wisły, Zw R 2025

Rześkie strzeliste wino różowe z zweigelta. W ataku lekko szypułkowe, z czasem pokazuje świeży aromat dzikich poziomek i, przede wszystkim, czerwonej porzeczki. Blade, w prowansalskim stylu. Bezpretensjonalne. Idealne na upalny letni dzień. (80 zł)
88 Winnica Pańska Góra, Małopolski Przełom Wisły, Zw + Blf 2025

Soczysty zweigelt podrasowany niewielką domieszką blaufränkischa. Wino oparte na świeżym owocu, choć nie pozbawione zgrabnej nuty grafitowej i niezłej tanicznej struktury. Dobrze kwasowe, co, przy lekkim schłodzeniu, pozwala mu pełnić rolę kapitalnej pary do potraw z polskiego grilla, zarówno mięsnych jak i wegetariańskich. (80 zł)
Partnerem sekcji „Polskie Wino” jest Alcostore.pl – sklep oferujący szeroki wybór wyselekcjonowanych alkoholi z dostawą.
