Skip to content Skip to footer

Dom Charbielin, wysokie C: cierpliwość ma znaczenie

Historia najwyższej linii win Domu Charbielin, producenta z województwa opolskiego, stanowi dowód na to, że dziś jednym z najważniejszych wyzwań polskiego winiarstwa jest cierpliwość.

Tekst: Maciej Nowicki, zdjęcia: Dom Charbielin

Polskie winiarstwo rozwija się i nabiera doświadczenia. Winiarze coraz lepiej wiedzą, gdzie i co sadzić, jak winifikować i kiedy organizować rynkowe premiery. Nieprzewidywalność wiosennych przymrozków sprawiła, że przestali „zerować” stany magazynowe w przetwórniach, wiedząc, że dostępność wina może uratować cały sezon czy nawet rok. Zrozumieli też, że zdecydowanie wpływa to na formę (czytaj: dojrzałość) wina, które trafia do kieliszka. Zarazem jednak prawa rynku są nieubłagane. Dystrybutorzy i restauratorzy nie znoszą próżni i nie chcą (a czasami wręcz nie mogą) pozwolić sobie na dłuższą niedostępność danego wina w ofercie. Próba pogodzenia walki o dojrzałość z dbałością o ekonomię przyprawia dziś wielu producentów o ból głowy. Nie warto jednak iść na skróty.

Widok z winnicy na Biskupią Kopę

Dom Charbielin: wysokie C

Dom Charbielin, zlokalizowana u podnóża Biskupiej Kopy (najwyższego szczytu Gór Opawskich) winnica, jest obecnie drugą pod względem wielkości (32 hektary) w naszym kraju. Od samego początku zaplanowane miała dwie główne linie swoich win: wina domu oraz flagowe o nazwie Wysokie C. Do tych pierwszych należą wielokrotnie już opisywane i chwalone na naszych łamach wina powstające ze szczepów PiWi – souvignier gris, muscaris i solaris, a także czerwony „rodzynek” winorośli szlachetnej – sankt laurent. W linii flagowej znalazły się zaś jednoodmianowe wina powstające ze szczepów szlachetnych (tu dla odmiany wyjątkiem jest johanniter): riesling, chardonnay i pinot noir, przeznaczone dla bardziej wymagających klientów i wyrażające lepiej ekspresję zarówno samego szczepu, jak i siedliska.

Ekipa Domu Charbielin

Cierpliwość popłaca

Pierwszym winem z linii Wysokie C był Johanniter 2022. Sam producent uczciwie przyznaje dziś, że wino to trafiło na rynek nieco za wcześnie. Nie dało się ukryć zarówno bardzo jeszcze młodej struktury, jak i nieco oszczędnych aromatów. Dom Charbielin zdecydował się jednak na odważny krok, na który nie każdego byłoby stać. Wstrzymał sprzedaż i pozwolił winu na dalsze dojrzewanie zanim ponownie trafiło na rynek. Producent, bogatszy o te doświadczenia, nie miał też wątpliwości, że kolejny rocznik musi dostać zdecydowanie więcej czasu. Dzięki żelaznej konsekwencji cztery nowe wina trafiły do sprzedaży dopiero na przełomie poprzedniego i tego roku. Wysokie oceny są tu całkowicie zasłużone.


Dom Charbielin: degustacja win

88 Wysokie C Johanniter 2023

Johanniter to odmiana dająca wina z potencjałem dojrzewania równym rieslingowi. Jestem pewien, że tak będzie także i w tym przypadku, choć wino robi wrażenie już teraz. Wykorzystanie wyłącznie stalowych zbiorników i dłuższy czas na osadzie (sur lie) sprawiły, że nic nie przysłania czystych aromatów owoców typowych dla johannitera. Zarówno w bukiecie, jak i w smaku nie brak moreli, cytrusów i zielonego jabłka. Wino ma zarazem wyraźnie zaznaczoną kwasowość oraz mineralne i ziołowe akcenty. To dziś jeden z najlepszych wytrawnych johanniterów na rynku.

89 Wysokie C Riesling 2023

Gdyby johanniter występował w tej linii solo, temat byłby właściwie wyczerpany. Znajdziemy tu jednak także rieslinga, który w porównaniu z potomkiem (w krzyżówce johannitera jednym z kluczowych rodziców jest właśnie riesling) jest winem jeszcze lepszym. Przede wszystkim od pierwszego nosa wiemy,  z jakim szczepem mamy do czynienia. Jest to niezwykle rasowe wydanie rieslinga, z nutami cytrusów, skórki zielonego jabłka i ziół. 10 miesięcy dojrzewania na osadzie w stalowych zbiornikach, bez grama cukru resztkowego, za to ponownie z wyraźną kwasowością, mineralnością i długim cytrusowo-ziołowym finiszem. Żadnej fałszywej nuty, wszystko się tu zgadza.

89 Wysokie C Chardonnay 2023

To wino z pewnością podzieli konsumentów, tak jak podzieliło też redakcję w czasie degustacji. Niechętni „kalifornijskiemu” wydaniu chardonnay, czyli winom z wyraźnymi aromatami dojrzewania w nowej dębowej beczce, mogą już teraz przejść do kolejnego akapitu. Jednak dla wszystkich fanów takiego stylu to wino jest prawdziwym hitem. Kluczem – prócz dojrzałości samego owocu – jest tu oczywiście beczka. Wino spędziło rok w nowym barrique, to musi zaś oznaczać, że w aromatach nie brak nut waniliowych, kokosowych i maślanych. Towarzyszą im (przynajmniej na tym etapie) aromaty owoców tropikalnych i cytrusowych. Producent zadbał jednak o równowagę: beczkowe nuty równoważy tu dobrze zaznaczona kwasowość. Świetnie zrobione wino!

91 Wysokie C Pinot Noir 2023

Jedyną w zestawieniu czerwień, czyli pinot noir (który jeszcze w tym roku stanie się najpopularniejszą czerwoną odmianą w polskich winnicach), podawałbym każdemu, kto uważa, że w naszych warunkach czerwone wina nie mogą się udawać. Ba! W degustacji w ciemno można byłoby obstawiać, że mamy do czynienia z pinotem z Moraw bądź z Austrii. 10 miesięcy dojrzewania w dębowej beczce (także nowej) wywarło na to wino nieco mniejszy wpływ niż miało to miejsce w przypadku chardonnay. Oczywiście nut waniliowych i tostowych nie brakuje, ale daleko im do jakiegokolwiek przerysowania – na czele znajduje się owoc. Dawno już nie próbowałem polskiego pinota o tak intensywnym truskawkowym bukiecie! W smaku dołączają też: żurawina, czereśnia i wiśnia. Do tego solidna złożona struktura i odrobina pikantnych akcentów w długim owocowym finiszu. Czołówka polskich win z tej odmiany winorośli!

Czy masz ukończone 18 lat?

Ta strona przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę akceptujesz naszą Politykę prywatności.

E-mail
Password
Confirm Password