Skip to content Skip to footer

Polskie wino w 2026 roku: wszystko co musisz wiedzieć!

Początek roku to idealny moment na aktualizację obrazu polskiego winiarstwa. Tym bardziej że na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy ponownie sporo się wydarzyło. Oto, jak się ma polskie wino w 2026 roku: przedstawiam trendy, prognozy, szanse i wyzwania.

Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki

Rok 2025 był dla polskich winiarzy nie lada wyzwaniem. Karty ponownie rozdawała pogoda. Mieliśmy do czynienia z przymrozkami i frontami mrozowymi: najpierw wiosną, a później jesienią i to wyjątkowo wcześnie – już w październiku. Gdyby tego było mało, w wielu regionach wystąpiła także susza. Konsekwencje tego są poważne, szczególnie dla tych winiarzy, którzy stracili już zbiory w 2024 roku. (Przypominam jednak, że owoce, które udało się zebrać, były znakomitej jakości). To wszystko przełożyło się na spowolnienie w niektórych obszarach, zarazem jednak w innych – pokonaliśmy kolejne mityczne granice. Oto szczegóły!

Polskie wino 2026: producenci

Polskich winnic nieustająco przybywa. Zwykle pytanie brzmi nie: „ile”, ale: „jak wiele” nowych projektów pojawiło się w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Przypominam, że jedynym słusznym źródłem informacji są dane udostępniane przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, z których i ja korzystam regularnie.

Warto zaznaczyć, że KOWR aktualizuje dane na przestrzeni całego sezonu. I tak na przykład, jeszcze w lutym 2025 roku zarejestrowanych było 699 winnic, pod koniec roku zaś ta liczba wzrosła do 727. Stan ten praktycznie nie uległ zmianie do dziś: obecnie w naszym kraju zarejestrowanych jest 728 winnic. Spośród nich 567 zadeklarowało produkcję wina (rok temu było ich 503). To konsekwencja wprowadzonego przez nową ustawę winiarską podziału na plantatorów (winogrodników) i producentów. Ci pierwsi swoje zbiory zwykle sprzedają później innym winiarzom (chyba że brak własnej produkcji wynika z innych okoliczności). Drudzy odpowiadają za kompletny proces, którego zwieńczeniem jest wino trafiające do oficjalnej sprzedaży. Są to oczywiście wzrosty zdecydowanie niższe od wcześniejszych, ale jak już wspomniałem – warunki pogodowe okazały się w tej kwestii decydujące.

Parcela merlota w Winnicy Warto

Polskie wino 2026: nasadzenia

Nieco więcej optymizmu pojawia się w przypadku nasadzeń. Jeszcze jesienią w oficjalnych statystykach przebiliśmy magiczną granicę 1000 hektarów winnic. Teraz ledwie 0,3 ha brakuje do równych 1100 hektarów (jest dokładnie 1099,7 ha). Tradycyjnie jednak nieoficjalne dane są jeszcze wyższe. Dochodzą bowiem świeżo posadzone winnice, które nie rodzą jeszcze owoców przeznaczonych na zbiory – a takie winnice nie wymagają rejestracji. Sądząc po informacjach od firm zajmujących się sprzedażą sadzonek i procesem ich maszynowego sadzenia (co najczęściej dotyczy winnic powyżej 1 ha powierzchni), tych dodatkowych, nieujętych w statystykach hektarów może być nawet 200.

Polskie wino 2026: regiony

Liderem pozostaje Lubuskie z 163,9 hektarami nasadzeń. Województwo zwiększyło nieco przewagę dzielącą je od Małopolskiego (137,2 ha) i Dolnośląskiego (136,7 ha). Na czwartym miejscu umocniło się Lubelskie (120,9 ha; ta powierzchnia przypada także na Małopolski Przełom Wisły). Na piątym jest Zachodniopomorskie (91,8 ha). Dystans coraz bardziej traci jeden z dawnych hegemonów, czyli Podkarpackie (79,1 ha), do którego zbliża się już Mazowieckie (71,7 ha). Na drugim końcu skali bez zmian. Najmniej nasadzeń znajdziemy w Warmińsko-Mazurskiem (5,5 ha), tylko nieco więcej w Pomorskiem (8,4 ha) i Podlaskiem (9,4 ha).

Solaris w Winnicy Turnau

Polskie wino 2026: odmiany winorośli

Tu – przynajmniej w teorii – niewiele się zmieniło. Najpopularniejszą białą odmianą winorośli w polskich winnicach, ale i liderem wśród nasadzeń, jest oczywiście solaris – to prawie 160 hektarów. Wśród białych szczepów na kolejnych miejscach znajdziemy: rieslinga (84 ha) i souvignier gris (75 ha) – ten ostatni zdołał już wyprzedzić  johannitera (64 ha). Na piąte miejsce awansowało chardonnay (59,95 ha), które minimalnie przeskoczyło seyval blanc (59,82 ha). Nie mam jednak wątpliwości, że ten dystans będzie się jedynie zwiększał. Zestaw białych odmian o większych nasadzeniach zamyka muscaris (50,59 ha). Jako odmiana aromatyczna – także zgodnie z przewidywaniami – powoli zastępuje on hibernala (33 ha). Po kilkanaście hektarów upraw mają też gewürztraminer, pinot blanc i pinot gris.

Wśród szczepów czerwonych znajdujemy się tuż przed największą zmianą we współczesnej historii polskiego winiarstwa. To zapewne ostatni sezon, kiedy liderem wciąż jest regent (73,62 ha), bo po piętach depcze mu pinot noir (72,72 ha). Prawdopodobnie wysunie się na pierwsze miejsce do końca tego roku. Podium zamyka cabernet cortis (56, 59 ha), a wśród popularnych odmian znajdziemy jeszcze rondo i zweigelta. W statystykach wciąż jeszcze widać stare hybrydy, jak leon millot i marechal foch. Ale w tym przypadku wielkość nasadzeń nie zmienia się już od lat (na szczęście). Pozostałe szczepy dają wyniki poniżej 7 hektarów w skali kraju. Przypominam jednak, że i w tej grupie mogą znaleźć się ciekawostki, jak choćby 2-hektarowa parcela merlota zasadzona jakiś czas temu w Winnicy Warto.

Patrząc na powyższe wyniki, nietrudno będzie przełożyć je na poszczególne województwa. Podobnie jak rok temu, w aż dwunastu na szesnaście dominującą odmianą jest właśnie solaris. Wyjątki dotyczą jedynie czterech przypadków. I tak: w Opolskiem liderem jest souvignier gris (za sprawą Domu Charbielin), w Śląskiempinot noir (Winnica Białe Skały i Winnica Kępa Wiślicka), a w Łódzkiem seyval blanc. Ta ostatnia odmiana za sprawą powstających tam win musujących obecna jest u wszystkich producentów bąbelków z regionu (Smolis, Witaj Słońce, Natale, Dom Jantoń). Wreszcie Lubuskie. Chciałoby się napisać o nim „fenomen”, ale tak naprawdę to powrót do źródeł i historii upraw winorośli na tej ziemi. Na pierwszym miejscu uplasował się tu riesling, na drugim pinot noir. To naprawdę cieszy!

Przetwórnia Winnicy Warto

Polskie wino 2026: liderzy

Zeszłoroczna zmiana była szokiem nawet dla największych fanów rodzimego winiarstwa. Największą pod względem powierzchni nasadzeń jest dziś wielkopolska Winnica Warto (43 hektary). Wyprzedza ona Dom Charbielin (42 ha) ledwie o hektar, a Winnicę Turnau (41 ha) o dwa . Należy jednak pamiętać, że na powierzchnię winnic zarówno lidera, jak i wicelidera składają się na razie głównie nowe nasadzenia; zbiory prowadzone są na znacznie mniejszej powierzchni. Tymczasem zachodniopomorski producent od dłuższego czasu korzysta w 100 proc. z całej powierzchni. Tym samym pozostaje zdecydowanym liderem pod względem produkcji (w najlepszych rocznikach powstaje tam ponad 200 tysięcy butelek).

W czołówce największych polskich winnic znajdziemy też Majątek Drzewce (30 ha) i Winnicę Pałac Mały Wieś (28 ha). W obu tych miejscach w przyszłości planowane są nowe nasadzenia. Dalsze miejsca obsadziły: Jaworek (18 ha) oraz Barczentewicz, Piwnice Półtorak czy Dom Bliskowice. Do tego zestawienia z pewnością planuje zbliżyć się podkarpacka Winnica Kmiecia (aktualnie 9 ha). Czy pojawi się ktoś jeszcze – zapewne pokaże ten sezon. Na razie jednak żadne duże debiuty nie są jeszcze sygnalizowane.

Polskie wino 2026: wyzwania roczników

Jak wspomniałem już we wstępie, ostatnie dwa roczniki (2024 i 2025) nie należały do najłatwiejszych dla polskich winiarzy.

Rocznik 2024, mimo niewielkich zbiorów, ma imponującą jakość, którą potwierdzają wina obecne już na rynku i te, które pojawią się wkrótce.

Jeśli chodzi o rocznik 2025, w wielu częściach kraju załamanie pogody sprawiło, że grona trzeba było zbierać wcześniej, „takie jak były” – czyli czasami nie w pełni dojrzałe. O ile brak dojrzałości w winach białych da się jeszcze zamaskować cukrem resztkowym, to obawiam się, że wiele win czerwonych z rocznika 2025 może być naprawdę trudnych w odbiorze.

Tym bardziej warto trzymać rękę na pulsie i szukać czerwieni z roczników 2023 i 2024, które mogą okazać się najlepszymi na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.

Przymrozki sprawią także, że wielu winiarzy wypuści na rynek dużo mniej etykiet niż w poprzednich latach – choćby łącząc odmiany w jednym winie. Przykładem tego może być choćby Winnica Ingrid, w której z gron rocznika 2024 powstało tylko jedno wino.

Metoda tradycyjna z Winnicy Kępa Wiślicka

Polskie wino 2026: trendy

Z pewnością przybywać będzie win musujących produkowanych metodą tradycyjną, które powoli stają się znakiem rozpoznawczym polskiego winiarstwa. Kolejne wina musujące świetnej jakości pojawiają się już także w regionach, w których wcześniej trudno było je znaleźć. Niewątpliwie najwięcej pod tym względem dzieje się w Lubuskiem, gdzie powstaje kilkadziesiąt tysięcy butelek musiaków rocznie. W najbliższym czasie żaden inny region nie zbliży się raczej w tym względzie do Lubuskiego. Co więcej – to także tam powstaje w sezonie najwięcej win saturowanych, które dobrze wpisały się już w polski krajobraz, a dzięki prostej metodzie produkcji i możliwości szybkiego „dorobienia” w razie potrzeby.

Wśród win białych spokojnych coraz częściej mamy do czynienia z dojrzewaniem w dębowych beczkach. Proces ten staje się też standardem w przypadku win czerwonych. Winiarze rezygnują z drogi na skróty, wielu uznaje, że użycie wiórów czy chipsów dębowych zwyczajnie nie ma sensu.

Wina macerowane na skórkach coraz częściej powstają z odmian aromatycznych, dzięki czemu są też bardziej przystępne. Przykładami mogą być świetne propozycje z Winnicy Kosmos czy Winnicy Amelie.

Możemy też wreszcie wybierać wśród znakomicie skoncentrowanych win słodkich. Pogoda w ostatnich dwóch latach przyniosła chociaż jeden plus – udało się wyprodukować rekordową liczbę win lodowych. I scenariusz ten zapewne powtórzy się także w roczniku 2025.

Winobranie w Zielonej Górze

Polskie wino 2026: festiwale

Zainteresowanie festiwalami polskiego wina jest tak duże, że temat ten zdążyłem opisać już wcześniej i ich najbardziej aktualny kalendarz znajdziecie TUTAJ. Będę go na bieżąco aktualizował w miarę pojawiania się kolejnych informacji, jednak od razu sygnalizuję, że wierni fani poszczególnych producentów powinni uważniej niż zwykle sprawdzać miejsca, w których będą mogli spróbować ich win. Mniejsza produkcja sprawiła bowiem, że wiele winiarni zmuszonych jest do wyboru najważniejszych dla nich wydarzeń, tak by zwyczajnie wystarczyło im wina. Już teraz są producenci, którzy zadeklarowali, że w ciągu całego sezonu pojawią się maksymalnie w 2-3 miejscach.

Trzymajcie więc rękę na pulsie! I cieszcie się polskim winem!

Czy masz ukończone 18 lat?

Ta strona przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę akceptujesz naszą Politykę prywatności.

E-mail
Password
Confirm Password