Skip to content Skip to footer

Winnica Kazimierskie Wzgórza: premiera win musujących

Polskie wina musujące wytwarzane metodą tradycyjną powstają dziś w każdej części kraju. Słynie z nich już nie tylko Lubuskie, wciąż dołączają bowiem producenci z innych regionów. Winnica Kazimierskie Wzgórza z Lubelskiego także znajduje się w tym szacownym gronie.

Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki

Prowadzona przez Bogusię i Marka Raków Winnica Kazimierskie Wzgórza to 10 hektarowy teren w administracyjnych granicach Kazimierza Dolnego. Krzewami winorośli obsadzono tu mniej więcej połowę obszaru. Parcele znajdują się w czterech różnych lokalizacjach na trzech wzgórzach, z których każde ma co najmniej 5-procentowe nachylenie. Jeśli chodzi o odmiany, mamy tu klasyczny dla Polski miks. Są hybrydy pierwszej generacji (sevyal blanc, rondo i regent), nowej generacji, czyli PiWi (johanniter, solaris, muscaris, cabernet cortis), oraz winorośl szlachetna (riesling, roter riesling, chardonnay, pinot noir i zweigelt).

Zgodnie z planem

Marek Rak, zanim zajął się uprawą winorośli i produkcją wina, z sukcesem kierował sprzedażą wielu powszechnie znanych marek spożywczych i alkoholowych w naszym kraju. Także i na własne winiarskie portfolio miał ściśle określony plan. Podzielił je na dwie części. Pierwsza, bardziej przystępna stylistycznie, zwykle z wyższą zawartością cukru resztkowego, opatrzona została etykietami związanymi z legendami Kazimierza Dolnego („Esterka”, „Kogut”). Druga, poważniejsza, to wina bardziej wytrawne, często dojrzewające w dębowych beczkach (choć akurat ten producent używa dębu z umiarem), przeznaczone dla bardziej wyrobionych podniebień oraz na potrzeby restauracji i wine barów.

Inwestycja została obudowana starannie skonstruowaną ofertą enoturystyczną, która z miejsca zaczęła bić rekordy popularności zarówno wśród turystów zwiedzających Kazimierz Dolny, jak i wśród gości odbywających się tu wydarzeń (by wymienić choćby festiwal filmowy Dwa Brzegi). Na ukończeniu jest właśnie duża sala eventowa wraz oranżerią. Będzie można przeprowadzać tu degustacje przez cały rok bez względu na warunki pogodowe.

Winnica Kazimierskie Wzgórza imponuje ofertą enoturystyczną

Nowe otwarcie: wina musujące

Marek Rak od dawna miał w zanadrzu plan wytwarzania musiaków. Szlak przecierały wina saturowane, ale winiarz nie miał wątpliwości, że kluczowe staną się te produkowane metodą tradycyjną.

Także i ten etap rozwijany był stopniowo. Najpierw w sprzedaży pojawiło się Preludium – musiak na bazie johannitera i seyval blanc z 15 miesiącami dojrzewania na osadzie. Jednak najważniejszymi w ofercie winami musującymi miały stać się te oparte o odmiany szlachetne – chardonnay i pinot noir.

Ujrzały one światło dzienne całkiem niedawno, oficjalna premiera odbyła się bowiem w czasie Kazimierskiego Festiwalu Wina. Pierwsza partia trzech win (o różnej zawartości cukru resztkowego) pochodzi z rocznika 2023. Wino dojrzewało na osadzie przez rok i już teraz stanowi łakomy kąsek dla winomanów. Nie tylko z uwagi na debiut sam w sobie, ale i na fakt, że obecna nazwa, czyli Preludium, nie pojawi się już na etykietach kolejnych odsłon win musujących z odmian szlachetnych. Będą one nosiły nazwy poszczególnych szczepów (na osadzie dojrzewa już czysty pinot noir), zaś określenie Preludium zostanie zarezerwowane dla powstającego metodą tradycyjną seyval blanc .

W ten sposób producent chce stworzyć różne linie win, także wśród tych musujących. Staną się one kluczowymi w ofercie. Winnica Kazimierskie Wzgórza przewiduje, że z rocznej, mniej więcej 50-tysięcznej produkcji, aż 30 proc. stanowić będą różne wydania bąbelków. Plan ambitny, a w dodatku, zważywszy na stale rosnące zainteresowanie tą kategorią win, absolutnie słuszny.

Winnica Kazimierskie Wzgórza: spróbujmy razem premierowych win!

88 Preludium Brut Nature Cuvée Classique

W przypadku każdego z opisywanych tu win proporcja chardonnay do pinot noir wynosi 70/30. W każdym też przypadku mamy do czynienia ze świetnym długim musowaniem.

Najbardziej surowe, pozbawione cukru resztkowego wydanie, niesie najwięcej orzeźwienia z całej trójki. Jednak coś za coś – jest zarazem najmniej aromatyczne. W nosie przede wszystkim skórka cytryny i zielone jabłko, odrobina akcentów pestkowych i ziół. Całość delikatnie podbita drożdżowymi akcentami, czego nie spodziewałem się przy relatywnie krótkim czasie dojrzewania. Wyraźnie zaznaczona kwasowość powinna zostać doceniona przez fanów tej kategorii musiaków, jednak przyznam, że moimi faworytami były dwa kolejne wina.

89 Preludium Brut Cuvée Classique

Cukru resztkowego mamy tu 8 gramów, a co za tym idzie, jest znacznie więcej owocu, którego brakowało w najwytrawniejszej wersji. Cukier podbija zarazem strukturę wina i nadaje mu kremowość. Aromaty zdecydowanie po stronie soczystych owoców cytrusowych i melona; dość długi cytrusowy finisz. To wino z pewnością będzie się jeszcze rozwijać.

90 Preludium SEC Cuvée Classique 2023

Wśród polskich musiaków brakuje mi zarówno reprezentantów kategorii extra brut (3-4 g cukru resztkowego), jak i tych znacznie słodszych, będących świetnym wyborem i na aperitif, i do deserów. Tym bardziej cieszę się, że właśnie na takie wino postawiono w tym przypadku: SEC ma 20 g cukru resztkowego. Jednak z uwagi na dość wysoką kwasowość (9 g), nie odczuwamy tej słodyczy w nadmiernym stopniu. Mamy tu za to do czynienia z najbardziej soczystym owocem (głównie owoce tropikalne) i najbardziej kremową strukturą, umiejętnie skontrowanymi cytrusową kwasowością.

Czy masz ukończone 18 lat?

Ta strona przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę akceptujesz naszą Politykę prywatności.

E-mail
Password
Confirm Password