Skip to content Skip to footer

Wina z Biedronki na wiosnę. Kwietniowe TOP3

Trzymamy kciuki za piękną pogodę w kwietniu! Niewykluczone, że aura już wkrótce pozwoli nam wypić kieliszek wina nie tylko w domu, ale i w słońcu na tarasie. Dlatego w tym miesiącu, wybierając wina z Biedronki, kierowaliśmy się myślą o wiośnie.

Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki

Niedawno znajomy zapytał mnie, czy w oferowanych przez Biedronkę winach widać już astronomiczną wiosnę? Widać, jak najbardziej! W dodatku po raz pierwszy od lat już w drugiej połowie marca na półkach Biedronki pojawiło się sporo win z bieżącego rocznika. W przypadku Nowego Świata nie jest to specjalnym zaskoczeniem, ale już vinho verde 2024 stanowi miłą niespodziankę. Ostatecznie bywały lata, kiedy nowe wina pojawiały się w sprzedaży dopiero w czerwcu.

Wina z Biedronki: Nowy Świat rocznik 2024

Pozostawiając vinho verde na inną okazję, zdecydowałem się tym razem na Nowy Świat. Wziąłem pod lupę trzy wina z linii Exclusive Selection. Są firmowane z imienia i nazwiska przez rozmaitych winemakerów (ostatnio recenzowałem taką propozycję z Niemiec).

84 Chardonnay 2024, Australia, Brett Duffin (Australia)

Dwaj pierwsi producenci (czy jak to nazywa się na kontretykietach – podmioty butelkujące) kryją się pod enigmatycznymi kodami PL/84/1111. Pozwoliłem sobie więc w opisie wina dodać po prostu rzeczonych winemakerów. Samo australijskie chardonnay nie zaskakuje aromatami: sporo tu owoców tropikalnych, na czele z dojrzałym melonem i odrobiną ananasa. Nie brakuje także struktury, niestety z czasem to ona zaczyna dominować. Wraz z ocieplaniem się zawartości butelki, do głosu dochodzi też nie do końca zintegrowany alkohol (13 proc.). Nie jest źle, ale nie jest też fantastycznie. (22,99 zł)

85 Chenin Blanc 2024, Rianco van Rooyen (RPA)

Dla odmiany chenin blanc (oznaczony tym samym kodem) okazał się nader miłym zaskoczeniem. Zbudowany nawet solidniej niż chardonnay (i mający 13,5 proc. alk.), jest znacznie lepiej zintegrowany. W ciemno stawiałbym nawet na niższą zawartość alkoholu. Bukiet i smak oszczędniejsze niż w przypadku poprzednika, ale i ciekawsze – z nutami kwiatów, dojrzałych cytrusów i akcentów ziołowych. Bez wysokiej kwasowości, ale z całkiem udanie porozkładanymi częściami składowymi. Z pewnością lepszy wybór niż Australia, a kosztuje mniej. (19,99 zł)

85 Chardonnay Semi-Dry 2024, Grupo Peñaflor (Argentyna)

Drugie chardonnay pochodzi z Argentyny. Jako jedyne nie kryje swojego producenta – stoi za nim Grupo Peñaflor, gigant mający pod sobą wiele argentyńskich winnic. Także i to wino wypada lepiej niż jego australijski odpowiednik. Ma soczysty tropikalny bukiet i podbite słodyczą wypełnienie (trochę tu nawet pulpy z marakui). Wszyscy niechętni jakimkolwiek odcieniom kwasowości mogą więc odetchnąć z ulgą. Z czasem łapie odrobinę zadyszki, pojawia się trochę aptecznych niuansów, ale ogólny przekaz jest bardzo pozytywny. (16,99 zł).

Źródło win: zakup własny autora

Czy masz ukończone 18 lat?

Ta strona przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę akceptujesz naszą Politykę prywatności.