Trendy wskazują, że w Toskanii butelkuje się coraz mniej wina. Jest jednak kilka apelacji, które wymykają się tej tendencji. Jedną z nich jest Maremma, która wzrost swojej popularności zawdzięcza niedocenianej do niedawna odmianie jaką jest vermentino.
Małgorzata Partyka, zdjęcie: Rocca delle Macìe
Nie wiadomo dokładnie, skąd vermentino pochodzi. Niektórzy szukają jego korzeni w Grecji, inni w Hiszpanii, skąd miało trafić na Korsykę i Sardynię, a stamtąd na wybrzeże Toskanii i do Ligurii. Wiadomo natomiast, że pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1658 roku, z Piemontu. Tam, a dokładniej w okolicach Roero, było szczególnie doceniane, co dało podstawę do nadania mu lokalnej nazwy, pod którą znane jest tam do dziś: favorita.
W Ligurii vermentino nazywane jest pigato, od słowa pigau oznaczającego „kropkowany”. Dla Francuzów to rolle. Sama nazwa vermentino jest ściśle chroniona. Poza etykietami win włoskich można ją znaleźć jedynie na winach z apelacji kontrolowanego pochodzenia w Australii, Chorwacji i USA – w krajach, którym udało się wynegocjować takie warunki z Włochami.
We Włoszech najwięcej vermentino powstaje na Sardynii (głównie jako Vermentino di Sardegna DOC i Vermentino di Gallura DOCG). Toskania zajmuje drugie miejsce, jeśli chodzi o produkcję wina z tego szczepu.
Sprzyja mu zainteresowanie lokalnymi odmianami, ale także klimat – odmiana bardzo dobrze sobie radzi w nadmorskich, owiewanych słoną bryzą winnicach. To właśnie dlatego doskonale odnalazła się w nadmorskiej Maremmie, czyli w prowincji Grosseto. To właśnie tu rośnie dziś połowa toskańskiego vermentino.

Zgodnie tegorocznymi danymi (Consorzio Vini Maremma) powierzchnia winnic vermentino w tej apelacji zwiększyła się ponad ośmiokrotnie od 2006 roku. Pod względem zajmowanej powierzchni vermentino ustępuje tutaj jedynie sangiovese.
Popularność vermentino w regionie znalazła odzwierciedlenie również w tegorocznej prezentacji nowych roczników – Anteprime di Toscana – gdzie odmiana stanowiła 21 spośród 62 prezentowanych win z Maremmy. Podczas tej degustacji ciekawostką było też wino powstałe z mało znanego czerwonego szczepu pugnitello.
Vermentino i pugnitello – degustacja
Castello di Volpaia, Maremma Toscana DOC Vermentino, Volpaia 2025

Castello di Volpaia to winiarnia znajdująca się w wiosce niedaleko Raddy, w Chianti Classico. Należy do rodziny Mascheroni Stianti. Ich maremmiańska posiadłość nazywa się Castelprile. Znajduje się w pobliżu miejsca, gdzie w starożytności mieściło się ważne centrum rybołówstwa – jezioro Prelius (Prille). Od oddalonego o 8 km morza oddziela je sosnowy, rosnący na piaszczystej glebie las. Volpaia Vermentino 2025 to klasyczne vermentino. Jest chrupkie, pachnie i smakuje cytryną i cytrusową skórką, śródziemnomorskimi ziołami, a wszystko spina dobrze zaznaczona kwasowość. Będzie w sam raz do lekkiej sałatki.
Castello di Volpaia, Maremma Toscana DOC Vermentino Superiore, Volpaia 2024

Wino dojrzewało w używanych beczkach z francuskiego dębu i tonneaux, spędziło ponad rok na osadzie drożdżowym. Jest gładkie, ale też potoczyste, pachnie polnymi ziołami i oliwą. Dobrze zbudowane i bardzo pijalne. Wina z winiarni Volpaia sprowadza do Polski Vininova.
Bruni, Maremma Toscana DOC Vermentino, Perlaia 2025

Winiarnia Bruni powstała w Maremmie w 1974 roku, tym samym, w którym urodzili się obecni właściciele, bliźniacy Marco i Moreno. W wieku 20 lat przejęli odpowiedzialność za rodzinny biznes. Nazwa perlaia nawiązuje i do włoskiego określenia perły (perla), i do słowa pelaia oznaczającego w toskańskim dialekcie podwórko otaczające farmę. Wino powstało z owoców najstarszych krzewów vermentino należących do braci Bruni. Pachnie dojrzałymi żółtymi owocami pestkowymi (brzoskwinią, nektarynką) i miodem – powstało z owoców z późnego zbioru. Jest skoncentrowane, pikantne, gładkie i lekko woskowe.
Rocca delle Macie, Maremma Toscana DOC Vermentino Superiore, Vigna L’Aja Bruciata 2024

Winiarnia została założona przez Italo Zingarellego, włoskiego producenta filmowego. Dziś zarządzają nią jego dzieci: Sandra, Sergio i Fabio. Pierwsza winnica Zingarellego znajdowała się w Chianti Classico. Obecnie do Zingarellich należy 200 ha upraw podzielonych między kilka posiadłości. Trzy z nich znajdują się w apelacji Chianti Classico, dwie w Maremmie. Vigna L’Aja Bruciata to vermentino dojrzewające na osadzie przez 9 miesięcy w cementowym zbiorniku, z częstym bâtonnage, a później przez 8 miesięcy w butelce. Chrupka kwasowość równoważy oleistą gładką strukturę. To vermentino pachnie i smakuje pieczoną cytryną i grejpfrutem, pojawia się w nim też sporo słonych akcentów. Warto połączyć je z jedzeniem – risotto z owocami morza sprawdzi się tutaj świetnie. Importerem Rocca delle Macie jest Citywine.
Sequerciani, Maremma Toscana DOC, Pugnitello 2022

W zrewitalizowanym przez Ruediego Gerbera, szwajcarskiego producenta filmowego, gospodarstwie w Maremmie powstaje nie tylko wino, ale także miód, oliwa i makaron. Sequerciani specjalizuje się w lokalnych odmianach – w winnicy rosną nie tylko vermentino i sangiovese, ale także ciliegiolo i pugnitello. Tę ostatnią odkryto w okolicach Grosseto na początku lat 80. XX wieku. Początkowo uznawano je za klon montepulciano, badania genetyczne wykazały jednak, że jest odrębnym szczepem. Wino fermentowało (spontanicznie) w betonowych zbiornikach, dojrzewało w amforach i dębowych tonneaux. Posiada certyfikat Demeter. Pachnie i smakuje dziką różą, świeżą dojrzałą maliną zbieraną późnym latem, soczystą, wygrzaną letnim słońcem jeżyną. Jest pełne, gęste, a równowagi dodaje mu dobrze zaznaczona wiśniowa kwasowość i drobniutkie (a przy tym bardzo wyraźne!) taniny.
Więcej o lekkich winach z Toskanii przeczytacie w tekstach Tomasza Prange-Barczyńskiego, między innymi tutaj i tutaj.
