13 rodzin, 7 roczników, w sumie 1235 punktów – średnia na każde wino: 95. Jakieś pytania?
Tomasz Prange-Barczyński, fot. Bertani (winnice Bertani w Valpantenie)
Kłamałbym, twierdząc, że nie lubię amarone. Lubię, nawet bardzo. Jednak z wiekiem coraz rzadziej znajduję dla niego miejsce na swoim stole, preferując lekką jak piórko, bladą niczym klaret i wielokrotnie tańszą valpolicellę oraz podobne jej wina. Po co te zastrzeżenia? Za chwilę przeczytacie noty degustacyjne trzynastu wchodzących na rynek win wytłoczonych w czołowych winiarniach tworzących alians o nazwie Famiglie Storiche. Są, nie ma co kryć, entuzjastyczne, przynajmniej w części. Dystansuję się nieco wobec kategorii amarone jako takiej, by nie wyjść w waszych oczach na zagorzałego admiratora win z podsuszanych gron, który po prostu te – użyjmy wyświechtanego, ale jakże na miejscu określenia – żelazne pięści w aksamitnych rękawiczkach uwielbia. A jednak, w pochmurne popołudnie 30 stycznia, w sali degustacyjnej należącego do Rodzin legendarnego werońskiego wine baru Antica Bottega del Vino spróbowałem kilku amarone bliskich ideału.
Każdy w swoim tempie
Oficjalnym rocznikiem, który mógłby wejść do sprzedaży w 2026 roku, jest 2023. Desperatów, którzy wysłaliby w rynkowy bój taką młodzież, na szczęście jednak brak. W czasie szerokiej degustacji organizowanej przez konsorcjum Valpolicelli prezentowano w styczniu amarone 2021, o czym niedawno szeroko tu pisałem.
Famiglie Storiche, ale też wielu innych producentów, degustację tę ignorują, uważając, że pokazywanie niegotowych win mija się z celem. Amarone, ze względu na swą potężną budowę, wymaga długiego dojrzewania, najpierw w beczkach, potem w butelkach. Zwłaszcza jeśli mówimy o winach z najwybitniejszych siedlisk. Pośród winiarni należących do stowarzyszenia Rodzin, na pokazanie 2021 zdecydowały się tylko dwie. Rekordzista, Tommasi, swoje czołowe amarone De Buris wypuszcza teraz jako wino 13-letnie. Długość starzenia (oczywiście przy zachowaniu odpowiedniego minimum, czyli co najmniej 5-6 lat) nie decyduje jednak o ostatecznym sukcesie. Ostatecznie wygrywa siedlisko i winiarskie umiejętności wsparte dobrym sezonem. Warto przy tym pamiętać, że ten ma w przypadku amarone dwie fazy. Od kilku lat producenci zwracają coraz większą uwagę, że warunki pogodowe, jakie panują w czasie dojrzewania winogron to jedno, a aura w okresie, gdy owoce schną w tzw. frutaiach (zwykle od października do stycznia-lutego) to drugie.
Do stowarzyszenia Famiglie Storiche należy grupa czołowych, najlepiej rozpoznawalnych, a przy okazji największych producentów z Valpolicelli: Tommasi, Tedeschi, Zenato, Allegrini, Masi, Speri, Guerrieri Rizzardi czy Tenuta Sant’ Antonio. Nie brak też mniej głośnych, za to znakomitych winiarni: Begali, Brigaldara, Musella, Torre D’Orti i Venturini.

Amarone Famiglie Storiche: degustacja win
98 Speri, Amarone della Valpolicella Classico, Sant’ Urbano 2020

Świetnie ułożone, wyraziste, mięsiste amarone z dobrze dojrzałym, wciąż świeżym i soczystym owocem; jednocześnie wino znakomicie skalne. Charakter appassimento jest wyczuwalny, ale brak w Sant’ Urbano choćby cienia nadmiernej słodyczy. Eleganckie, wielowątkowe, harmonijne. Długie, czyste, z doskonałym potencjałem. Piękne połączenie mineralności, owocu i szczodrości.
98 Tedeschi, Amarone della Valpolicella Classico Riserva, Capitel Monte Olmi 2018

Nieco zaskakujący, mięsny w ataku aromat błyskawicznie ewoluuje w stronę nut kwiatowych i owocowych, bardzo świeżych. Ostatecznie bukiet jest zgrabną kombinacją wszystkich tych cech. Na podniebieniu wino wielkie! Genialny owoc, świeżość, długość. Amarone w powściągliwym, bardzo wytrawnym stylu będącym znakiem firmowym rodziny Tedeschi. Smukłe, o kapitalnej kwasowości, wyrazistym, ale w pełni dojrzałym garbniku. Strukturalne, mineralne, eleganckie. Ultra potencjał.
97 Bertani, Amarone della Valpolicella Classico 2016

Z początku to jakże klasyczne, dojrzewające 8 lat w beczce, bardzo zdawałoby się oldskulowe wino atakuje nutami mięsnymi, wręcz z akcentem duszonej, nieco przypalonej wołowiny. Ale też wietrzy się błyskawicznie w stronę zdecydowanie mineralną. Świetna materia, powściągliwość, dobry, dojrzały owoc, gładkie, wtopione w całość taniny. Wino doskonale zintegrowane, szczodre, ale bardzo elegancko ułożone. Jak przystało na Bertani – potencjał liczony w dekadach.
97 Tommasi, Amarone della Valpolicella Classico Riserva, De Buris 2013

Monumentalny, zwarty, mineralny aromat pełen nut mięsnych, owocowych i kamiennych. Bardzo dobrze zrównoważony i zintegrowany. Nawet odrobinę nie zmęczony czy oksydowany. Nuta dobrze palonej kawy i eleganckiej gorzkiej czekolady. Na podniebieniu wino zaskakująco młode, przepełnione soczystym owocem. Bardzo subtelna nuta appassimento, minimum słodyczy, świetna, nieprzeciążona materia. Długie, nie tak mineralne jak Urbano i Olmi, ale świetnie zrobione, świeże i eleganckie. No i – mimo statusu seniora w tym gronie – z dużym potencjałem dalszego starzenia.
96 Masi, Amarone della Valpolicella Classico, Campolongo di Torbe 2015

Wino w ataku mięsne, z nutą przypalenia. Po chwili wietrzy się w stronę słodkiego owocu. Sporo koncentracji, wytrawne konfitury, lekka cierpkość czerwonych owoców. Na podniebieniu bardzo krągłe, soczyste, pełne dojrzałego, lekko ewoluowanego owocu. Nieco oldskulowe, jeśli starą szkołą nazwiemy większy ciężar własny. Czyste, hedonistyczne, masywne, ale doskonale zrównoważone i harmonijne.
95 Allegrini, Amarone della Valpolicella Classico 2021

Wyrazisty, młodzieńczy jeszcze aromat z lekką nutą zieloną, czysty wszak i zgrabnie podbity owocem. Na podniebieniu wino świetne, kwasowe, ze słodkim, ale świeżym owocem, długie, soczyste, pełne. Jednocześnie mnóstwo w nim przestrzeni, żadnego ciężaru, dobrze wtopiony w kwasowość alkohol. Superświeże.
95 Guerrieri Rizzardi, Amarone della Valpolicella Classico Riserva, Villa Rizzardi 2020
Rześki, świeży, owocowy aromat. Jeszcze wyczuwalne nuty beczkowe (wino spędza co najmniej 36 miesięcy w baryłkach z francuskiego dębu) czy po prostu drewna. Smak bogaty, szczodry, dobrze ułożony, harmonijny. Amarone bardzo młode, ale dobrze zintegrowane, o zgrabnej materii, nie męczące, mimo dość nowoczesnego charakteru i swoistej tężyzny. Całkowicie wytrawne, długie, hedonistyczne. Otwarte, radosne, szczodre. Ale też długie i z wielkim potencjałem.
94 Musella, Amarone della Valpolicella Riserva 2018

Dojrzały słodki aromat z nutą świeżej konfitury, lakieru i lukru. Także i te aromaty szybko znikają. Pojawia się akcent kandyzowanej marchewki, ale wino jest ładnie zintegrowane, czyste, z niuansem gorzkiej czekolady. W ustach soczyste, pełne słodkiego dojrzałego owocu. Smukłe, dobrze kwasowe, nasycone owocem. Długie, pociągłe.
94 Tenuta Sant’Antonio, Amarone della Valpolicella, Campo dei Gigli 2019
Początek trudny: drewniana zielona nuta, zaskakująca w tym towarzystwie; aromat surowy, zdecydowanie jeszcze niegotowy. Na podniebieniu wino okazuje się szczęśliwie dużo, dużo lepsze, bardziej przystępne, świetnie zintegrowane, zbudowane na świeżym, soczystym owocu, z doskonale ułożonym garbnikiem. Podobnie jak Guerrieri-Rizzardi, po stronie moderny. Ostatecznie harmonijne, szczodre, dość głośne, ale też świetnie kwasowe, długie i z potencjałem. Czekać!
93 Begali, Amarone della Valpolicella Classico Riserva, Monte Ca’ Bianca 2019

Dostały, elegancki, nieco dziki, zbudowany na dojrzałym, ale też całkowicie wytrawnym, nieco cierpkim owocu aromat. Ładna mineralna rama. Usta mocne, alkohol bardziej niż w większości opisanych tu win obecny, za to kwasowość wciąż dobra. Wino smukłe, bez cienia ociężałości, wszak wyraźnie alkoholowe. Gorzka czekolada w końcówce.
93 Cantina di Brigaldara, Amarone della Valpolicella Riserva 2016

Być może najbardziej (aromatycznie) „słodkie” amarone w zestawie – z lekką nutą cukierniczą w ataku, wyraźnym niuansem appasimento, aromatami słodkiej galaretki i truskawkowej konfitury. Na podniebieniu soczyste, ale też wyraźnie tęgie, o zdecydowanej nucie alkoholowej, na szczęście zgrabnie obudowanej owocem. Ostatecznie smukłe, dobrze kwasowe i, mimo wyraźnych nut konfiturowych, nieprzesadnie słodkie.
93 Zenato, Amarone della Valpolicella Classico 2020

Nowoczesny, rześki, czysty aromat podbity nutami beczki, lekko cukierniczy, atrakcyjny, choć ciut za mało elegancki na tym etapie. Na podniebieniu wino soczyste, bardziej owocowe, z nutą świeżej konfitury. Dość masywne, ładnie kwasowe, wyraźnie alkoholowe, może odrobinę za bardzo. Ale też bardzo jeszcze młode, z dużym potencjałem. Do wyczekania.
92 Torre d’Orti, Amarone della Valpolicella 2021

Zaskakująco świeży, soczysty, obfity owoc w aromacie. Z czasem pojawia się nieco ciężkawa nuta alkoholowa (jednak 17 proc.), ciut wysuszająca. Na podniebieniu wino tęgie, zdominowane wysokim alkoholem, ale też zupełnie dobrze owocowe, wciąż młode, ładnie kwasowe, z dojrzałym garbnikiem, o sporym potencjale. Zdecydowanie warto na nie zaczekać.
zdjęcia win: Tomasz Prange-Barczyński
