Skip to content Skip to footer

Festiwal Róża i Wino w Kutnie: winiarze wśród kwiatów

Przyzwyczailiśmy się już, że podczas winiarskich festiwali swoje wyroby prezentują także inne branże, jak choćby serowarzy czy cydrownicy. Festiwal w Kutnie był pod tym względem absolutnie wyjątkowy: winom towarzyszyły bowiem kwiaty.

Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki

Kutno, miasto położone mniej więcej 80 kilometrów od Łodzi, słynie z upraw róży, w tym jej lokalnych odmian, takich jak róża Kutno wyhodowana przez Bolesława Wituszyńskiego w 1965 roku. W latach 70. odbył się tu pierwszy Kutnowski Jarmark Różany, który w 1990 roku zmienił nazwę na Święto Róży. Od tego czasu odbywa się tu regularnie – w tym roku to już 51. edycja! W pierwszy weekend września do Kutna ściągają tłumy gości. Na kilku placach w centrum, prócz wystaw róż i aranżacji florystycznych, organizowane są kiermasze, koncerty, konkursy, wernisaże i parady. Są też strefy gastronomiczne, powstaje wesołe miasteczko. Można by uznać, że oferta jest pełna. Jednak po tym, kiedy jesienią 2024 roku zorganizowano tu bardzo udany Konwent Polskich Winiarzy, pojawił się pomysł, by ponownie zaprosić do miasta wino. Projekt został przygotowany i był od początku pilotowany przez Sylwię Prośniewską (znaną przede wszystkim z Winnicy Witaj Słońce; niedaleko Kutna), a włodarze miasta postanowili włączyć go w obchody Święta Róży. W ten sposób narodził się festiwal Róża i Wino.

Strefa festiwalowa na rynku w Kutnie

Nie tylko z Łódzkiego

Festiwal Róża i Wino zajął wydzieloną i ładnie zagospodarowaną część rynku w Kutnie tuż obok pieczołowicie odrestaurowanego Pałacu Saskiego. To w jego wnętrzach przez cały weekend odbywały się degustacje komentowane. W pierwszej edycji festiwalu udział wzięło dziesięć winiarni. Połowa z nich reprezentowała województwo łódzkie. Czterej kolejni producenci przyjechali z pobliskiego Kujawsko-Pomorskiego i wschodniej części Wielkopolski. Najdłuższą trasę, ponad 400 km, pokonała Winnica Winny Stok z Tęgoborza nad Jeziorem Rożnowskim w Małopolsce.

Degustacje odbywały się w Pałacu Saskim

W festiwalowych domkach obok winiarzy pojawili się producenci serów, pieczywa czy piw regionalnych. Była też cukiernia Ozdowscy, której pączki (z nadzieniem różanym oczywiście!) stały się jednym z hitów imprezy. Mimo nienajlepszej pogody festiwal okazał się sukcesem. Dowodem na to jest fakt, że planowana jest już edycja przyszłoroczna, w dodatku istotnie powiększona. W oczekiwaniu na nią zapraszam na kilka winiarskich nowości. Nie zabrakło premier!

Festiwal Róża i Wino: degustacja

86 Musiak Merreta 2024, Winnica Carpe Diem

Oferta tego producenta z Wielkopolski (Kuny niedaleko Poznania) bazuje głównie na wytrawnych winach białych. W roczniku 2024 osiągnęły one wręcz ekstremalną zawartość alkoholu; solaris ma go aż 16 proc.! Na szczęście orzeźwienie niosą pierwsze bąble autorstwa tego producenta. Musiak powstał metodą Merreta (druga fermentacja w butelce, ale bez usuwania osadu) z odmiany seyval blanc. Mamy tu dobre musowanie i czyste klasyczne aromaty odmiany, czyli przede wszystkim nuty jabłkowe, trochę cytrusów i akcentów pestkowych. Do tego fajny, orzeźwiający finisz. Udany debiut w tej kategorii!

85 Riesling 2023, Winnica Rydzowa

Nowemu producentowi z województwa łódzkiego zdążyłem już poświęcić odrębny tekst. Wówczas recenzowałem jednak wyłącznie wina – zresztą udane – z bieżącego rocznika 2024. Tymczasem winiarni ze skromnych jeszcze zbiorów rocznika wcześniejszego (2023) udało się wyprodukować rieslinga, którego teraz można było spróbować w Kutnie. To wino zdecydowanie wytrawne (bez grama cukru resztkowego) i utrzymane w leciutkim stylu. Jest skórka jabłka, trochę cytrusów i dobrze zaznaczona kwasowość. Nie ma natomiast szczególnie intensywnej struktury, niemniej nawet w tej formie wino ma swój urok.

87 Solaris 2023, Winnica Winny Stok

Winiarnia z Małopolski to na razie mały projekt, ale jej właściciel, Kamil Leśniara, ma spore ambicje. Potwierdza to m.in. fakt, że zdecydował się na nasadzenia chardonnay (jedne z pierwszych w tej części województwa). Mnie zaimponował też wytrawnym wydaniem solarisa. To wino, przy którym nie popełniono żadnych błędów. Udało się uniknąć zarówno wysokiego alkoholu, jak i często obecnej w solarisach nieprzyjemnej goryczki. Można się cieszyć dobrym dojrzałym owocem (głównie jabłko i biała morela), przyjemną i zaskakująco zwiewną – w kontekście 13,5 proc. alk. – strukturą oraz jabłkowo-ziołowym, długim zakończeniem.

86 Roter Riesling 2023, Winnica Powiercie

W czasie tegorocznego sezonu festiwali polskiego wina o tym projekcie pisałem już kilka razy, ale jeszcze nigdy nie wspominałem o roter rieslingu. Tym samym producent dołącza do wąskiego grona winiarni, w których odmiana ta pojawiła się nieco wcześniej (Silesian, Trojan, Żelazny, Senator czy Kazimierskie Wzgórza). Propozycja Powiercia jest dość nietypowa. Z jednej strony bukiet jest zaskakująco dojrzały z petrolowymi wręcz nutami. Z drugiej – w smaku wino wciąż bardzo młode, oszczędne, ze skórką cytryny, zielonym jabłkiem i wyczuwalną taniną. Do tego wręcz gęsta, oleista struktura. Warto dać mu trochę czasu, ale drzemie tutaj naprawdę spory potencjał.

87 Pomarańcza Maceracja 2024, Winnica Pod Prąd

Polskich producentów win naturalnych jest wciąż niewielu, mam jednak dobrą wiadomość Niedawno do ich grona dołączyła Winnica Pod Prąd. To niewielkie (na razie 0,4 ha) przedsięwzięcie znajdujące się w okolicach Nakła nad Notecią (Kujawsko-Pomorskie), ale prowadzone bez najmniejszych kompromisów – od pracy w winnicy, przez wykorzystanie dzikich drożdży i spontaniczną fermentację, po interwencję tak niską, jak to tylko możliwe.

Produkcja jest na razie niewielka (niektórych win powstało mniej niż 200 butelek), ale na pewno warto zwrócić uwagę na Pomarańczową Macerację z rocznika 2024 (dostępny jest też wcześniejszy rocznik). To połączenie muscarisa i solarisa, które na skórkach macerowało raptem 3 dni, a mimo to ma dość intensywną barwę. To „pomarańczka” z gatunku tych przystępnych w stylu, za co odpowiada też odrobina pozostawionego cukru resztkowego (niecałe 5 g). Aromaty zgodnie płyną z obu odmian: znajdziemy tu zarówno nuty różane i muszkatowe, jak i morelę, jabłko czy nieco gruszki; do tego korzenne przyprawy i ledwie odrobina taniny. To wino ma wszystko, by przekonać do siebie tych, dla których poważniejsze maceracje są jeszcze zbyt trudne w odbiorze.

Czy masz ukończone 18 lat?

Ta strona przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę akceptujesz naszą Politykę prywatności.

E-mail
Password
Confirm Password