W stacjonarnych sklepach tej sieci Lidl wciąż jeszcze znaleźć można polskie wina z wcześniejszej premiery. Jednak na półki wkracza już kolejna nowość. To dobrze znana i lubiana przedświąteczna etykieta z nowego rocznika.
Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki
W drugiej połowie listopada opisywałem dwa wina SOTE – efekt pierwszej współpracy Lidla i wielkopolskiej Winnicy Warto. Raptem kilkanaście dni później spróbować możemy kolejnej premiery. Tym razem mamy do czynienia z powrotem rozpoznawalnej już etykiety Złote Góry. Stoi za nią spółdzielnia Winnice Charbielin, którą znamy przede wszystkim z projektu Dom Charbielin. Na platformę Winnicy Lidla trafiły dodatkowo dwa wina, z dopiskiem „kolekcja vinifera”. Stoją za nimi szczepy chardonnay i pinot noir. Recenzję całej trójki znajdziecie poniżej.
Polskie wino w sieci Lidl: degustacja nowości
86 Złote Góry 2024

Trzecie wydanie Złotych Gór (przypomnę, że nazwa ta nawiązuje do Gór Opawskich widocznych z winnic producenta) to, jak poprzednio, półwytrawne wino (12 g cukru resztkowego), które powstało z souvignier gris i johannitera. Rok temu narzekałem na nieco zbyt niską kwasowość, a tym samym nienajlepszą równowagę. Tym razem jest dużo lepiej, choć styl wina pozostał oczywiście bez zmian. Mamy tu sporo soczystego owocu z morelą, gruszką, brzoskwinią i dojrzałym jabłkiem na czele. Słodycz jest wyczuwalna, ale mniej intensywna, niż poprzednim razem, kwasowość (przynajmniej w odczuciu) też lepiej zaznaczona. Spora zmiana na lepsze!
87 Złote Góry Kolekcja Vinifera Chardonnay 2023

Jak już zaznaczyłem wcześniej, dwa wina, które trafiły do Winnicy Lidla, reprezentują winorośl szlachetną. Na pierwszy ogień poszło chardonnay i pinot noir. W przypadku tego pierwszego szczepu mamy do czynienia z chyba najbardziej lubianym przez Polaków stylem, czyli winem dojrzewanym w dębowych beczkach. Nie ma tu jednak żadnej przesady – wino trafiło do beczek na pół roku, a kolejne pół dojrzewało w butelkach, zanim trafiło do sprzedaży. Owoc tropikalny jest raczej z gatunku tych młodych, jeszcze zielonych, do tego melon, zielone jabłko i skórka cytryny. Wyczuwalne są też nuty wanilii, a nawet nieco słodkawych przypraw; w finiszu jest trochę cytrusowej kwasowości. Podoba mi się ten lekki styl (alkohol także utrzymany w ryzach – 12 proc.), który powinien też znakomicie odnaleźć się w połączeniach kulinarnych.
85 Złote Góry Kolekcja Vinifera Pinot Noir 2023

W Pinot Noir Vinifera 2023 czas dojrzewania wyniósł mniej więcej rok i kolejnych kilka miesięcy wino spędziło w butelkach. Podczas degustacji wyróżnia się aromatami, które są zupełnie inne od klasycznego pinota. Dominują w nim nuty żurawiny, jest trochę porzeczki i leśnej ściółki, wyraźnie czuć też akcenty dębowe. Wszystko oparte zostało na raczej lekkiej strukturze. Wino wydaje się dużo młodsze niż chardonnay, ale zabrakło mi tutaj – przynajmniej w tym momencie – klasycznych pinotowych aromatów. Jeśli jednak nie są one dla was warunkiem koniecznym – będziecie zadowoleni.
Źródło win: nadesłane do degustacji przez producenta
