Dorli Muhr od lat wyznacza trendy dla innych winiarzy w Austrii. Zmiana stylu austriackich czerwieni na bardziej finezyjne, jedwabiste, „burgundzkie” to w dużej mierzej jej zasługa.
Wojciech Bońkowski MW, zdjęcie główne: Andreas Hafenscher (winiarnia Dorli Muhr)
O Dorli Muhr pisaliśmy w Fermencie wielokrotnie – ostatnio udzieliła nam obszernego wywiadu w Fermencie Naturalnym – i wielokrotnie dzieliliśmy się entuzjazmem wobec jej znakomitych czerwonych win z klasycznej austriackiej odmiany blaufränkisch.
Garażowa winiarnia w apelacji Carnuntum niewątpliwie należy do czołowych w Austrii. Jest też – wraz z Weingut Moric Rolanda Velicha, Gernotem & Heike Heinrichami, Rosi Schuster, Christianem Tschidą – jedną z tych, którym przypisujemy zmianę stylu austriackich czerwieni na bardziej finezyjne, jedwabiste, „burgundzkie”. Przy tym Dorli Muhr cierpliwą pracą i skrzyknięciem wokół siebie innych winiarzy w pełni ukazała potencjał Ried Spitzerberg, wapiennej góry na wschodzie Carnuntum, doskonale dostosowanej do charakteru odmiany blaufränkisch.
To wszystko wiedzieliśmy już wcześniej. Wiadomością miesiąca jest jednak artykuł Stephana Reinhardta, recenzującego Austrię obok Niemiec, Alzacji i Szwajcarii dla The Wine Advocate (dawniej) Roberta Parkera. Przedpremierowo próbując rocznika 2022, Reinhardt dał winom Dorli Muhr rekordowo wysokie oceny, aż do 98/100 dla czołowej etykiety Spitzerberg Obere Spitzer. Jest to najwyższą punktacją kiedykolwiek przyznaną przez TWA czerwonemu winu z Austrii.

Krytycy winiarscy komentujący oceny innych krytyków winiarskich to materiał w nienajlepszym guście. Tak się jednak składa, że ostatnio miałem sposobność spróbowania całej produkcji Dorli Muhr w kilku rocznikach uznanych za najbardziej udane dla austriackiej czerwieni – 2017, 2019 i 2021 oraz na tym tle nowego 2022. Było to bardzo pożyteczne podsumowanie tego, jak styl wybitnej winiarki zmieniał się w ostatnich latach, wyznaczając jednocześnie trend dla wielu innych producentów w Austrii.

Dorli Muhr: degustacja win
Rosé 2024
Po raz pierwszy wino wytworzone z blaufränkischa zamiast zweigelta. Po stronie różów poważnych, wręcz surowych, z mocno zaznaczoną kwasowością i lekką goryczką. Do jedzenia. 89/100
Zweigelt Nouveau 2023
Odpowiedź na wiadomo jakie wino francuskie, zrobiona z odmiany, której Dorli Muhr nie poważa – choć poza wapiennym Spitzerbergiem zdecydowanie przeważa w całym Carnuntum. Ale akurat do takiego kwiatowo-wiśniowego wina zabutelkowanego z leciutkim gazem dobrze się nadaje i dobrze wychodzi. Ma dużo smaku, nieco rustykalny zapach pieczonego mięsa, osobowość i wysoką pijalność. 89/100
Carnuntum DAC 2021
Podstawowe wina DAC większości winiarzy w Carnuntum to superowocowy, pluszowy wręcz zweigelt, ale tutaj dostajemy blaufränkisch z wapiennych gleb. Od razu nadaje to winu arystokratyczny, nieco wstrzemięźliwy charakter z nutą ziołową i krystalicznymi taninami. Wino doskonałe na co dzień, pełne charakteru, ale ma też potencjał, by chwilę poleżakować w butelce. 90/100
Blaufränkisch 2015
Lekko już wysychające wino, w którym owoc ustąpił nutom aromatycznego balsamicznego drewna. Do tego ziemiste taniny, spora materia, dobra równowaga, z tym, że owoc już schyłkowy, zatem najwyższa pora to pić. 91/100
Samt & Seide Blaufränkisch Prellenkirchen 2021
„Aksamit i jedwab” to wino klasy village. W tym przypadku z najstarszych nasadzeń blaufränkischa w kolekcji Dorli Muhr – pochodzą sprzed 1950 roku. Wino powinno stanąć w wiedeńskim Muzeum Historii Naturalnej i być pozycją obowiązkową wszystkich kursów wiedzy o winie, tak jest typowe dla odmiany. Oferuje miks dojrzałego wiśniowego owocu, nieco nut ziołowych, marmurkową mineralność, zaczepną kwasowość i ziemiste taniny, starannie wypolerowane doświadczoną ręką. Całość zarazem niebywale apetyczna i poważna. 92/100
Samt & Seide Blaufränkisch 2019
Butelka magnum jeszcze sprzed wprowadzenia oznaczenia Ortswein (village). Gorący rocznik, który dał strukturalne wina do długiego starzenia, znać w nutach dymnych, dębowych, ziemistych. Oto starszy styl blaufränkischa. W kontekście tamtych lat finezyjny, niemal bożoleski w nutach wiśni–szklanki, ale na tle nowszych roczników Dorli Muhr wydaje się dziś nieco dosadny. W butelce 1,5 litra rozwinął jednak piękną balsamiczną patynę i jeszcze ma sporo lat przed sobą. 93/100
Samt & Seide Blaufränkisch 2017
Butelka magnum, bardzo okrzyczany rocznik uchodzący swego czasu za najwybitniejszy dla austriackich win czerwonych. Dziś widać, jak mniej był dojrzały, południowy, niż 2019 i kolejne po nim lata. Czuć to po sporej kwasowości i lekkich nutach ziołowych. Szlachetne wino w swoim szczycie (z butelki 1,5 l). Z nienaganną równowagą, ale bez głębi i hedonistycznej faktury 2019 czy 2021. 91/100
Syrah 2019
To jedyna odmiana międzynarodowa, którą Dorli Muhr utrzymała w swoich winnicach (wcześniej były jeszcze merlot i cabernet, sadzone entuzjastycznie w Carnuntum w parkerowskich latach 90.), widząc w niej perspektywicznego partnera w dobie postępującego ocieplenia. Ciemno zabarwione wino jest bardziej mięsiste i pikantniejsze od tutejszych blaufränkischów, z którymi wszak dzieli wiele podobieństw. W tym ciepłym roczniku wino jest po stronie mocy raczej niż finezji i wydało mi się też w pełni dojrzałe. 89/100
Syrah 2018
Próbowany z butelki magnum chłodniejszy rocznik wypadł lepiej niż 2019, z klasyczną dla syrah nutą czarnej oliwki i przyjemnie słodką fakturą. Bardziej powierzchowne, intensywne i szorstkie niż tutejsze blaufränkische, ale niewątpliwie doskonałe jak na austriackie syrah. 91/100
Ried Kirchweingarten Blaufränkisch 2021
Wino w pierwszym kontakcie mocno zredukowane, następnie słone, warzywne, liściaste i dopiero potem owocowe – wiśnie, czerwone porzeczki. Najlepsze w tym nierozwiniętym jeszcze winie są gładka, jedwabista faktura i ogólna harmonia. Oryginalne. 91/100
Ried Spitzerberg-Kobeln Blaufränkisch Liebkind 2016
Blaufränkisch w stylu dobrego burgunda – wytrawna, cierpka, „winna” wiśnia z wysoką kwasowością. Mnóstwo powagi, do tego nuty ziołowe, szypułkowe, przypominające niektóre wina Niepoorta z Portugalii (nadzorującego tu wczesne roczniki), zważywszy połączenie z dojrzałym owocem. Piękne detale i imponująca energia całości. 93/100
Ried Spitzerberg-Kobeln Blaufränkisch Liebkind 2019
W tym dojrzałym roczniku przypomina z kolei rodańskie grenache w starym stylu, tak słodki i dojrzały jest śliwkowy owoc, a przy tym taniny są delikatne, na drugim planie. Bardzo współczesny styl wina z minimalną ekstrakcją, stawiający na czystość owocu i za jego pośrednictwem – na ekspresję terroir. Na tym etapie nie jest to jednak wino zbyt głębokie czy złożone. 92/100
Ried Spitzerberg-Kobeln Blaufränkisch Liebkind 2021
Aż 14,5 proc. alkoholu w tym roczniku, nic więc dziwnego, że powracają skojarzenia z Rodanem – ale tym razem bardziej z pikantnym syrah niż grenache. Nad całością dominuje kwasowość, nawet nie czerwonych owoców, ale wręcz zielona, co nadaje winu niezwykłej zupełnie energii i – paradoksalnie – czystości. Do tego mineralność zimnego wapienia i doskonała ekspresja szczepu w jego pikanterii, ale i słodkim owocu. Doskonałe. 95/100

Ried Spitzerberg–Kranzen Blaufränkisch 2021
Kranzen to Blaufränkisch namalowany ciemniejszymi kolorami niż Kobeln: wiśnia, śliwka, jagoda; do tego grubszą taniczną kreską. Spory wszakże ładunek dojrzałego leśnego owocu. Polerunek jest bez zarzutu, podobnie jak równowaga – wino jest może mniej intrygująco lekkie, ale obiektywnie równie dobre. 93/100
Ried Spitzerberg-Obere Roterd Blaufränkisch 2019
Tu z kolei więcej mocy i gęstości. Wino jest bardziej mięsiste, bardziej taniczne, bardziej kompletne, z rejestrem znów raczej burgundzkim niż rodańskim. Osoby uczulone na niskie siarkowanie wydedukują tu może minimalne utlenienie, ale precyzja i jakość owocu na tym nie cierpią. 93/100

Ried Spitzerberg–Obere Roterd Blaufränkisch 2021
Kolejna działka w obrębie Spitzerbergu rodzi wino mniej z początku wyraziste, powoli rozwijające swoje nuty białego pieprzu i piwonii, czyli znajomego już z innych tu butelek połączenia rodańskiego syrah i burgundzkiego pinot noir. Szybko okazuje się, że to po prostu hedonistycznie i estetycznie piękny bukiet. Struktura jest wciąż potężna, a wino zamknięte, zwłaszcza w cierpko-mineralnej końcówce, więc po prostu trzeba dać mu czas. 93/100
Ried Spitzerberg Blaufränkisch 2017
Przedostatni rocznik sprzed rozdzielenia Spitzerbergu na mniejsze działki, w owym czasie benchmark dla czerwonych win Dorli Muhr i wzorzec nowej austriackiej czerwieni. To fascynujące, jak z perspektywy pięciu lat ten styl wydaje się już wczorajszy w swoim wyczuwalnym ekstrakcie, wyraźnej ziemistości, którą blaufränkische z kraju Mozarta już w znacznej mierze porzuciły na rzecz czystego owocu. Dużo tu też drewna. Po ośmiu latach wino robi wrażenie, ale najlepiej wypić je już dziś, w poczuciu, że świat, Carnuntum, Dorli Muhr i my, winomani, poszliśmy wszyscy naprzód. 92/100
Ried Spitzerberg-Obere Spitzer Blaufränkisch 2019
Próbowany z butelki magnum Obere Spitzer był najlepszym winem z tego rocznika, imponującym zwłaszcza integracją i gładką fakturą. To też rok, w którym zaznacza się lekka „naturalistyczna” zmiana w podejściu Dorli Muhr – wino jest swobodniejsze, o soczystszym owocowym miąższu, ale i z cieniem lotnej kwasowości. Ma jednak rozmach, strukturę, a przy tym ewidentną szlachetność. No i sporo jeszcze przed sobą, zwłaszcza w tym formacie. 93/100

Ried Spitzerberg–Obere Spitzer Blaufränkisch 2021
Czołowa etykieta Dorli Muhr w roczniku 2021 jest ze wszystkich jej blaufränkischów najbardziej mięsista, pikantna, ekstraktywna, ale zarazem wydaje się gładsza, bardziej krystaliczna i de facto elegantsza niż np. powyższy Roterd. Tekstura jest jedwabista, taniny po prostu perfekcyjne – tak słodkie i wypolerowane, a zarazem zawsze obecne. Dojrzałość owocu jest spora, ale alkohol pozostaje rozsądny – 13,5 proc. Ogólne wrażenie to zatem po prostu harmonia i perfekcyjny balans między siłą i finezją. 95/100
Ried Spitzerberg-Obere Spitzer Blaufränkisch 2022
No i dochodzimy do rocznika najwyżej ocenionego przez Stephana Reinhardta. Wobec 2021 zauważa się od razu dwie zmiany. Wino ma silniejszą strukturę, wyraźniejszy ekstrakt z uwagi na suchy, gorący rocznik, ale i mocniej podkreśloną kwasowość z uwagi na wczesne winobranie (alkohol – 13 proc.). No i znacznie mniej gotowe do picia, w tej chwili zdecydowanie młodociane, szorstkie, surowe. Pojawia się grzybowa mgiełka „naturalizmu” i jest to jedyna ryska na poza tym niebywale czystej ekspresji owocu, wiśni i czereśni widzianej niemal przez kryształ. Pod tym względem wino robi wrażenie i jest – co spodoba się niektórym, w tym może Reinhardtowi – bardziej napięte i energetyczne aniżeli miększy, nieco bardziej kompletny, słodki, fakturalny 2021. Zaczekajmy więc z odpalaniem wszystkich recenzenckich rakiet przynajmniej rok… 94/100

Nowe roczniki wina Dorli Muhr dostępne są w salonach importera Vininova, zaś ostatnie butelki starszych roczników (2015–17) w Mielżyński Wine & Spirits Specialities. Do Austrii podróżowałem na koszt własny, wina degustowałem na zaproszenie Dorli Muhr. Rocznik 2022 – udostępniony do degustacji przez producentkę.
