Gdyby sierpień rozpieszczał nas upałami, z pewnością szukalibyśmy w sklepach orzeźwiających i lekkich win białych. Tymczasem pogoda jest w kratkę, a naszą uwagę coraz częściej przyciągają wina z Biedronki o solidniejszej budowie. Wśród nich także czerwone.
Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki
Wakacyjne miesiące w tym roku (mowa o Polsce, oczywiście) dorobiły się już trafnych określeń, takich jak: „lipcopad” czy „cierpień”. Parę gorących dni na początku sierpnia dawało wprawdzie jakąś nadzieję, no ale nie trwało to długo i pogoda w kratkę powróciła. Polecając wina z Biedronki na lipiec byłem jeszcze optymistą. Tym razem nie dałem się już nabrać i postanowiłem poszukać propozycji poważniejszych i lepiej zbudowanych. I tu ciekawostka: na półkach pojawiło się kilka nowości.
Wina z Biedronki na sierpień
85 Sauvignon Blanc Reserve 2024, Vina Luis Felipe Edwards (Chile)

Linia win „Exclusive Selection”, która reprezentuje różne części świata i która przywędrowała do Biedronki z portugalskich delikatesów Pingo Doce, należy dziś do najpopularniejszych w tej sieci. Nic dziwnego, że recenzujemy je regularnie. Niektóre z nich są naprawdę pozytywnym zaskoczeniem (jak choćby to), choć nie zawsze udaje się zidentyfikować producenta.
W tym przypadku jest inaczej. Za chilijskim sauvignon blanc stoi bowiem jeden z najbardziej znanych tamtejszych producentów – Luis Felipe Edwards (w Polsce wina te dystrybuuje Vininova), a na etykiecie znalazł się nawet podpis głównego enologa tego producenta – Nicolasa Bizzariego. Wino jest mocno „nowoświatowe” w bukiecie – pełne soczystego tropikalnego owocu i nut agrestu. W smaku nieco oszczędniej – wciąż znajdziemy nuty marakui czy melona, ale są też cytrusy i trochę szparagowych akcentów. Wino solidne, z dobrą strukturą, ale końcową ocenę obniża gwałtowność, z jaką wszystkie te aromaty się kończą – o tak zwanym „długim owocowym finiszu” nie ma tu mowy. (19, 99 zł)
86 Loios 2024, Vinho Regional Alentejano, João Portugal Ramos (Portugalia)

Stałym bywalcom Biedronki tego producenta także nie trzeba przedstawiać. Tym razem znaleźć możemy względnie nową czarną etykietę, za którą kryje się miks czerwonych odmian winorośli, z aragonêz i trincadeirą na czele. To dobrze zbudowana (13,5 proc. alk.) czerwień, wypełniona czerwonym i czarnym owocem. Są tu jeżyny, jagody i czarna porzeczka. Do tego sporo przypraw i wysokie taniny. W finiszu pojawia się goryczka z odrobiną lukrecji. Z pewnością dobrze wpisuje się w kategorię „wino do grilla”. Niezła cena! (18,99 zł).
85 Primitivo Puglia IGP 2022, TG Srl (Włochy)

Na koniec wino, które ucieszy nawet w najzimniejszy sierpniowy weekend – w końcu należy do najpopularniejszej czerwonej kategorii w naszym kraju. Mowa, rzecz jasna, o primitivo, także pochodzącym z linii „Exclusive Selection”, które powstało w Winnicy Tagaro (Fasano, 60 kilometrów od Bari). Na fali win wysokoalkoholowych, często przekraczających 15 proc. alk., tu mamy rzadko spotykane 13 proc., w dodatku całkiem dobrze wkomponowane w strukturę. Aromatycznie bez zmian: są klasyczne nuty powidłowe, wiśniowe i śliwkowe, jest wyczuwalna słodycz i niska kwasowość. Fani marketowych primitivo powinni zdecydowanie pod uwagę tę etykietę. (24,99 zł)
Źródło win: zakup własny autora