Weingut Georg Toifl wytwarza wina w trzech liniach: G, GEO i GE.ORG. „Im dłuższa nazwa, tym bardziej złożone i kompleksowe wino” wyjaśniają znaczenie nazw właściciele ekologicznej winiarni w Kleinhöflein. Warto wpisać ich adres w GPS podczas winiarskiej podróży do Dolnej Austrii.
Inka Wrońska, fot. Bernhard Mayr
Weinviertel w północno-wschodniej części Dolnej Austrii to bardzo dobry kierunek i dla zwykłych turystów, i dla turystów-winomanów. Można przyjechać tu na doskonałe wino i spacery wzdłuż urokliwych Kellergassen (to uliczki, wzdłuż których stoją rzędy starych piwnic winiarskich). Można też zaplanować wycieczki rowerowe, wyprawę do parku edukacyjno-rozrywkowego Fossil World w Stetten (tu znajduje się m.in. największa skamieniała rafa ostrygowa na świecie) albo odwiedziny w Amethystwelt, kopalnii ametystów w Maissau. Co kto lubi – informacje o ciekawych miejscach do odwiedzenia, polecanych restauracjach i możliwości noclegów znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.
Jeśli będąc w Dolnej Austrii wolicie pozostać przy winie, ale lubicie dłuższe podróże, pamiętajcie, że z Weinviertel można łatwo zaplanować wypad nie tylko do pobliskiego Wiednia, ale też na Morawy (Mikulov, Lednice i Znojmo sąsiadują bezpośrednio z Retz, Poysdorf i Laa an der Thaya), a nawet na Słowację (południowo-wschodni kraniec regionu znajduje się nieopodal Bratysławy i malowniczego regionu Záhorie).
Warto jednak po prostu zostać na miejscu, w samym Weinviertel, aby odwiedzić najciekawsze lokalne winiarnie. Jedną z nich jest Weingut Georg Toifl.

Weingut Georg Toifl: nie tylko grüner veltliner
Georg i Helga Toiflowie – poznałam ich podczas degustacji w restauracji Źródło w Warszawie – są trzecim pokoleniem prowadzącym winiarnię Toifl i uprawiającym winorośl w Kleinhöflein koło Retz. To mniej więcej 80 km na północ od Wiednia.
Georg Toifl, najmłodszy z trójki rodzeństwa, ukończył Höhere Bundeslehranstalt für Wein- und Obstbau w Klosterneuburg. Jak sam mówi, jego filozofię winiarską ukształtowała późniejsza praktyka w ekologicznej winnicy Geyerhof z Kremstal w Dolnej Austrii.
Rodzinną winiarnię przejął w 2010 roku i od tamtej pory prowadzi ją pod nazwą Weingut Georg Toifl. Obecnie ma 25 hektarów winnic rozłożonych w miejscowościach Kleinhöflein, Retz, Ragelsdorf i Obritz. Jego winnice posiadają nie tylko certyfikat rolnictwa ekologicznego, ale i regeneratywnego – Weingut Georg Toifl jest jednym z pierwszych gospodarstw rolnych w Austrii, które działają według standardów amerykańskiej organizacji Regenerative Organic Alliance.
– Jednym z wyzwań, z którym mierzymy się w regionie wokół Retz, jest wyjątkowo suchy klimat. Staramy się zatem budować zasoby próchnicy w glebie, wspierać bioróżnorodność, odpowiedzialnie korzystać z zasobów naturalnych i stale udoskonalać metody stosowane przez poprzednie pokolenia. Regeneratywna uprawa jest wyższym stopniem uprawy ekologicznej – chodzi w niej nie tylko o dobrostan gleby tu i teraz, ale też o zachowanie jej w zdrowiu i żyzności dla przyszłych pokoleń.
Wina z Weingut Georg Toifl
Toilfowie skupiają się przede wszystkim na grüner veltlinerze, ale w ich winnicach rosną także sauvignon blanc, gelber muskateller, st. laurent, zweigelt, blauer portugieser oraz pinoty: noir, gris i blanc.
– Nigdy nie staraliśmy się robić identycznych win rok do roku. Przeciwnie, dla nas wyjątkowość rocznika jest najważniejszą cechą, jaką można przekazać poprzez wino – mówi Georg.
Weingut Georg Toifl wytwarza wina w trzech liniach: G, GEO i GE.ORG. – To taka nasza gra słowna – mówi mi Helga Toifl. – Im dłuższa nazwa, tym bardziej złożone i kompleksowe wino.
Linia „G” (Grünes G, Rotes G) to wina podstawowe, typowe dla regionu, będące mieszanką różnych odmian. „Easy drinking!” mówi o nich Helga.
GEO (jak geologia i geografia) to linia, w której butelkowane są wina typowe dla pojedynczych winnic. Ich winifikacja odbywa się w stalowych zbiornikach.
Najwyższy poziom reprezentuje GE.ORG. Każde wino z tej linii ma za sobą nieśpieszny proces dojrzewania w drewnianych beczkach. To wina dojrzałe, złożone, eleganckie, długowieczne.
Jest jeszcze dodatkowa linia GIO – pod tą nazwą butelkowane jest frizzante na bazie odmiany gelber muskateller.


Winiarnia Helgi i Georga – skądinąd przemiłych młodych ludzi, których naprawdę warto poznać – to świetny przystanek na mapie podróżnika winomana. Właściciele organizują wyprawy do swoich winnic – dla chętnych także na rowerze – i zwiedzanie winiarni z degustacją, kiedy to Georg objaśnia każdy etap produkcji wina. Efektowne wnętrze winiarni bywa też udostępniane na rozmaite wydarzenia nie tylko winiarskie, ale i artystyczne.
Nie mają, niestety, części hotelowej (ale na szczęście wiele fajnych miejsc noclegowych można znaleźć w pobliżu) ani restauracji, za to współpracują z okolicznymi producentami jedzenia, toteż podczas degustacji zawsze można spróbować lokalnych serów czy wędlin.
Weingut Georg Toifl – degustacja win
Grünes G BIO 2025

Wspaniałe wino „codzienne” z odmiany grüner veltliner powstaje z winogron pochodzących z różnych parcel producenta. Fermentuje i dojrzewa w stalowych zbiornikach, jest czyste, wytrawne, o wysokiej kwasowości. To klasyczny, bardzo typowy grüner veltliner, o aromatach limonki, grejpfruta, zielonego jabłka i białej brzoskwini, młodej pokrzywy i ziół z odrobiną białego pieprzu w końcówce. Świetny na aperitif, do sałatek, szparagów, karczochów i cykorii, do krewetek i krótko grillowanych chudych ryb słodkowodnych, a także do ostrych dań kuchni azjatyckiej.
Rotes G BIO 2025

Czerwony odpowiednik „zielonego G” powstał z zweigelta. Wino jest świeże, młodzieńcze, radosne, latem idealne – po lekkim schłodzeniu – nawet do popijania solo. Sprawi też przyjemność do dań z rusztu oraz do pizzy i makaronów z pomidorowymi sosami.
GEO Gelber Muskateller BIO 2025

Czyste, eleganckie wino o bardzo owocowym charakterze, winifikowane w stalowych zbionikach. W nosie i ustach na pierwszym planie czarny bez, brzoskwinie i morele, a wszystko podkreślone delikatną nutką gałki muszkatołowej. Można pić już teraz, ale można też trochę poczekać – ma dobry potencjał starzenia. Do pikantnej kuchni azjatyckiej, wiosną i wczesnym latem do szparagów, do sushi i ceviche. Ja chętnie podałabym je do austriackich knedli z morelami!
GEO Sauvignon Blanc BIO 2025

Sam winiarz mówi o nim: „dzikie” – i takie właśnie to wino jest. Czyste, mineralne, a przy tym, choć ujmuje nutami świeżych owoców tropikalnych, nieco zaskakuje nieoczywistym akcentem czarnej porzeczki. Nie ma co szukać w nim typowych dla odmiany aromatów ziołowych czy wyraźnych cytrusowych – to wino o wyjątkowym charakterze, którego warto spróbować solo w słoneczny letni dzień, ewentualnie zaproponować je w parze z miękkim świeżym kozim serem.
GEO Gemischter Satz BIO 2025

Orzeźwiające, pełne energii, o zrównoważnonej kwasowości, uwodzi kwiatowymi nutami czarnego bzu i czystymi aromatami cytrusów. Lekkie, mineralne, subtelne – będzie idealne jako aperitif latem. Sprawdzi się też do warzyw, ryb i owoców morza z grilla, do panierowanego smażonego kurczaka, do deski austriackich wędlin i do kremowych serów.
GEO Weinviertel Grüner Veltliner BIO 2025

Wino fermentowało i dojrzewało w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Jest eleganckie, wytrawne, świeże, o owocowym charakterze i przyjemnej pieprznej końcówce. Do zielonej sałaty, do szparagów, do dań z młodym groszkiem, do pesto; także do ostryg i chudych, białych, słodkowodnych ryb.
GEO Blauer Portugieser BIO 2025

Superpijalne! Łagodne taniny, lekka struktura, zrównoważona kwasowość i piękny owocowy nos – mamy w tym winie i dojrzałe wiśnie, i śliwki węgierki, jest nawet cierpki akcent przywodzący na myśl przemrożone owoce tarniny. Wyczuwalne akcenty ziołowe sprawiają, że to wino jest wspaniałym towarzyszem jedzenia. Będzie pasowało do pieczonego kurczaka i wieprzowiny, można je podać do specku i salami, a także do lekkich dań kuchni śródziemnomorskiej opartych na pomidorach i ziołach. Dobrze sprawdzi się lekko schłodzone!
GEO Blauer Zweigelt BIO 2024

Bardzo eleganckie, dojrzałe, a przy tym bezpretensjonalne czerwone wino! Dojrzewało w dużych beczkach dębowych, czemu zapewne zawdzięcza swoją solidną strukturę, koncentrację i głębię. W nosie dojrzałe wiśnie, ładne akcety pieprzu i ciepłych korzennych przypraw; po chwili można wyczuć także nieco kakao i lukrecji. Dobrze się sprawdzi do jagnięciny z rusztu (kotleciki zrobione „na różowo”), do pieczonej kaczki (z wiśniami!) i grillowanych warzyw korzeniowych. Polecam do dań z grzybami leśnymi (raczej prawdziwki niż kurki).
GE.ORG Große Reserve Weinviertel DAC Grüner Veltliner Wolfsthaler BIO 2022

Powstaje z owoców pochodzących z czterech najlepszych gron na każdym krzewie, wyselekcjonowanych podczas wstępnych zbiorów i zebranych później, w szczytowym momencie dojrzałości. Wspaniale oddaje charakter siedliska! Wino dojrzewa przez rok w dębowych beczkach. Oprócz aromatów owocowych pojawiają się w nim delikatne nuty dymne i miodowe, ciut wanilii i białego pieprzu, akcenty pieczonych jabłek. Jest wręcz gęste, o solidnej strukturze, kremowe, a przy tym wciąż świeże, mineralne, o imponującej kwasowości. Do wiedeńskiego sznycla (z cielęciny!), do długo pieczonej wieprzowiny, do kaczki po pekińsku. Spróbowałabym też z szarlotką.
GE.ORG Pinot Noir Ried Schatzberg BIO 2022

Wino z owoców z młodej winnicy na terenie Ried Schatzberg. Plon ograniczono do sześciu kiści z jednego krzewu, a owoce są zbierane ręcznie i starannie selekcjonowane. Wino dojrzewa w dużych beczkach dębowych. Owocowe (żurawina, malina, wiśnie) i ziemiste nuty są wsparte akcentami przypraw, m.in. cynamonu, goździków i gałki muszkatołowej. Wino jest pełne, okrągłe, ma piękną aksamitną fakturę – doskonale sprawdzi się jako towarzysz posiłku. Można je podać np. do pieczonej kaczki, jagnięciny czy wieprzowiny, także do łososia czy tuńczyka. Sama chętnie sprawdziłabym je do tarty: z grzybami leśnymi albo z figami i kozim serem.
GE.ORG Sankt Laurent Wolfsthaler BIO 2022

– Chyba najważniejsze wino w moim portfolio. Miłość do tego szczepu odziedziczyłem po ojcu, który pracował kiedyś w opactwie Klosterneuburg, gdzie uwielbiano st. laurenta. Ta butelka jest w pewnym sensie symbolem połączenia doświadczeń dwóch pokoleń – mówi Georg Toifl. – . Odmiana jest kapryśna, w trudnych latach potrafi w ogóle nie dać żadnych plonów. Jednak jeśli się uda, powstają wina najwyższej klasy, w wielkim stylu, i to niezależnie od rocznika.
Sankt Laurent z linii GE.ORG jest elegancki, rasowy, skoncentrowany, o pięknie wtopionych taninach. Do żywych aromatów owocowych – wiśni, jeżyny i maliny – dochodzą tu nuty fiołków, wanilii, cynamonu, kakao i tytoniu. Jest też odrobina dymu i przyjemnie pieprzna końcówka. Genialne wino do dziczyzny, od gulaszu z dzika po pieczoną kuropatwę czy bażanta. Będzie pasowało do wielu dań z grzybami leśnymi, przede wszystkim z prawdziwkami i podgrzybkami. Można też podać je do risotta z pieczoną dynią.

Niektórych win z Weingut Georg Toifl – m.in. Gemischter Satz, Gelber Muskateller, Rotes G (zweigelt) czy Grünes G (grüner veltliner) – można spróbować w warszawskiej restauracji Źródło.
