Nawet jeśli Polacy wciąż kochają primitivo (?), producenci z Apulii muszą radzić sobie z faktem, że coraz mniej ludzi chce pić ciężkie czerwone wina o zawartości alkoholu grubo przekraczającej 15 proc. I robią to w sposób udany.
Tekst i zdjęcia: Tomasz Prange-Barczyński
Wakacje na Półwyspie Salentyńskim mają dużo uroku. Wybrzeże między Otranto a Leucą, gdzie…
fot. Inka Wrońska
Rosato smakowało wiśniami i czarnymi czereśniami, było przyjemnie schłodzone. Bardzo dobre, powiedziałam. Primitivo zawsze dobre, potwierdził kelner.
Inka Wrońska
No i co ja będę pić w stolicy Apulii, w mateczniku primitivo, myślałam sobie ponuro, siedząc w samolocie. Mogłam pojechać na wakacje dokądkolwiek, do Piemontu powiedzmy, czy Toskanii, a nawet do Kątów Rybackich,…
