To Dania robi wino? Wina z Danii? Tak, Dania robi wino, tak samo jak Polska. Mimo północnego położenia i chłodnego klimatu winiarstwo w tym kraju rozwija się niemal równie dynamicznie, jak u nas.
Wojciech Bońkowski MW
Od roku 2000 Dania została oficjalnie zaklasyfikowana jako kraj winiarski przez Unię Europejską. Wina z Danii są już znane i rozpoznawalne także poza krajem, z którego się wywodzą. Powierzchnia winnic przekracza dziś 250 hektarów, zarejestrowanych jest 125 producentów, działających w założonym w 1993 roku krajowym stowarzyszeniu. (W tym Dania nas wyprzedziła!). Jednak tylko 12 winnic ma ponad 10 tys. winorośli, reszta to małe, często przydomowe, amatorskie uprawy.
Większość winnic leży blisko wybrzeża Morza Północnego lub Bałtyku, gdzie klimat jest nieco łagodniejszy. Połowę nasadzeń znajdziemy na Zelandii (Sjælland) – największej duńskiej wyspie, gdzie dzięki bliskości Kopenhagi dynamicznie rozwija się enoturystyka. Winnice są także na wyspie Funen oraz na stałym lądzie – w Jutlandii, gdzie klimat jest najchłodniejszy. 39 proc. nasadzeń zajmuje najpopularniejsza w Danii odmiana – solaris. Połowę produkcji stanowią wina białe stołowe, 15 proc. – czerwone, reszta to musiaki, róże i pomarańcze. Jeszcze w jednej statystyce zimna Dania góruje nad Polską – aż 90 proc. winnic uprawianych jest ekologicznie! Tego wymaga lokalny rynek.
Jak smakują wina z Danii?
Spróbowałem win wszystkich producentów obecnych na styczniowym wydarzeniu Cool Climate Summit w Kopenhadze.

Barfod
Leży na wschodnim skraju największej duńskiej wyspy – Zelandii. Winnica Barfod prowadzona przez architektów Lise i Povla Barfodów, może się pochwalić biodynamicznym certyfikatem Demeterem, a jej konsultantem jest znany austriacki winiarz z Thermenregion – Heinrich Hartl. Z czerwonej odmiany cabernet cortis powstaje naturalizujący pét-Nat. Dobre wrażenie, mimo wieku, zrobił na mnie gruszkowy, chudy, ale czysty i autentycznie smaczny Souvignier Gris #N3000 2019.
Główną odmianą jest tu jednak solaris. Wino #B1 2023, zebrane 25 września, ma mniej owocu niż souvignier, natomiast bardziej przekonujący jest Solaris Orange 2022, który spodoba się amatorom ekstremalnych „pomarańczek”. Jest mocno herbaciany, gorzkawy, taniczny, z pazurem. No i dwa wina słodkie z gron dotkniętych szlachetną pleśnią – Aurum 2021 (72 g cukru) o gorzkawej nucie cydrowego jabłka, raczej do sera niż deseru, oraz Aurum X 2021, znacznie słodszy (140 g) i beczkowany, w stylu lekkiego tokaju Aszú, choć mniej czysty, jabłeczno-gruszkowy, z imponującą koncentracją.

Gilleje
Gilleleje leży w siole o tej samej nazwie na północnym wybrzeżu Zelandii, skąd widać już Szwecję. Działająca od 7 lat posiadłość na 2 hektarach zasadziła solarisa oraz, w mniejszym stopniu, wcześnie dojrzewającego pinot noir (frühburgunder). Ten pierwszy trafia do lekkiego, zrobionego w stylu muscadeta wina białego Kattegat 2023, które będzie idealnym kompanem do duńskich ostryg lub muli. Lekko podrasowany muscarisem solaris o nazwie Karlsvognen 2023 przekonał mnie mniej. Beczkowy Solaris Cuvée Alice 2023 oraz pomarańczowy Kammesjukker 2023 reprezentują równy, umiarkowanie wysoki poziom. Dobrą niespodzianką jest czerwone Hågendrup 2023 z ledwie 3-letnich krzewów frühburgundera; mimo leżakowania w 1/3 nowego dębu wino jest owocowe, świeże, nieco na tym etapie cierpkie, ale z pewnością udane, zwłaszcza jak na Danię.
Guldbaek
Jedna z najstarszych winnic w Danii – Guldbaek – działa od 2008 roku. Leży na północy Jutlandii, czyli w klimacie zimnym nawet w kontekście duńskim. Uprawia się tu szerszy wachlarz odmian niż w innych duńskim winnicach – obok solarisa również rzadko spotykaną hybrydę riesel, cabernet blanc oraz obiecującą nową odmianę czerwoną cabaret noir (gra słów niezamierzona). Spróbowałem tu ośmiu win i dałem wszystkich zbliżone oceny. Najmniej ciekawy jest musujący (metoda tradycyjna) Solaris Primo Brut, natomiast dobrze wypadł Cab Noir 2021, zaledwie 300 butelek ambitnie skoncentrowanej czerwieni z nutami porzeczek i jeżyn.

Hideaway Vingård
Hideaway to 2,5 ha winnic na małej wysepce Fejø, będącej rajem rowerzystów, którzy mogą objechać ją całą w pół godziny. Posiadłość jest najbardziej znana z czerwonego wina Sommergås na bazie ronda, rocznik 2022 jest faktycznie smaczny, nieco ziemniaczano-hybrydowy, ale soczysty, zrobiony w lżejszym stylu niż większość polskich rond. Ale wszystkie wina są tu na równym poziomie – od musiaka Blå Gæs przez półsłodkiego Solarisa Gåsefod aż po ciekawą kompozycję solarisa z souvignier gris – Vingesus 2023. Miejsce warte odwiedzenia!

Kelleris
Położona 40 km na północ od Kopenhagi posiadłość Kelleris nietypowo dla Danii specjalizuje się w produkcji win czerwonych. Na 1,3 ha uprawia się głównie rondo, z którego powstaje nawet różowy „szampan”. Główne wino czerwone, Utopia, dojrzewa w dębie amerykańskim. 2018 okazał się jeszcze za młody, 2009 mimo sporych ambicji zbyt zielony, ale Utopia 2008 to naprawdę kawał wina z dobrym porzeczkowym owocem. Dla odważnych dostępne jest nawet „porto” z ronda o nazwie Bullseye, wzmacniane własnym destylatem i starzone w beczce.

Lindely
Lindely to jedna z nielicznych większych winiarni na duńskim kontynencie – w Jutlandii. W mojej ocenie szuka jeszcze swojej drogi. Uprawia się tu kilka odmian, m.in. mało inspirującego mertzlinga, wina musujące nasyca się CO2, a czerwone rondo jest zupełnie niedojrzałe. Ale już Solaris Frostklar 2023 zasługuje na polecenie, dzięki czystym cytrusom i fajnej winogronowej teksturze, a dodatkową zaletą jest zaledwie 8,5 proc. alkoholu.
Ørnberg
Ørnberg – ciekawie położona na długim półwyspie na zachodzie Zelandii – zasługuje na wzmiankę za bodaj najlepszego solarisa, jakiego próbowałem z Danii – Paulus 2023. Z gron lekko dotkniętych szlachetną pleśnią, fermentowane na dzikich drożdżach, leżakowane 8 miesięcy w dębie, ukazuje mało znaną w Polsce, strukturalną, potężną twarz tej odmiany. Wśród innych win znajdziemy m.in. fermentujący na osadzie przez 3 lata musiak Pinot Brut oraz niezłego słodkiego Solarisa Mynster. Cała produkcja tej winiarni to zaledwie 2 tys. butelek!

Skærsøgaard
Skærsøgaard to z kolei jedna z większych winnic w Danii – z 10 ha może nawet się pochwalić własną apelacją. Leży w centrum kraju na stałym ladzie i zdobyła wielkie powodzenie na rynku duńskim swoim winem musującym Dons Cuvée Brut. Dziwaczna mieszanka odmian solaris, orion, madeleine angevine, zala gyöngye i cabernet cortis zaleca się mocnym musowaniem, pełną drożdżową fakturą i ładnym słonawym zakończeniem. Wersja biała wypada lepiej niż różowa. Inne wina nie osiągają tak wysokiego poziomu i są proste, ale leżakowany w duńskim dębie Nordic Leon Millot 2020 jest w swoich mocno dymnych nutach oryginalny.

Stokkebye
Stokkebye to 4 hektary winnic na drugiej największej wyspie duńskiego archipelagu – Funen. Prowadzona przez doświadczoną w gastronomii rodzinę winiarnia reprezentuje bodaj najwyższy poziom w Danii. Spory w tym udział szczepów vinifera. Trafiają one m.in. do powstającego metodą klasyczną musiaka Stella Mary z pinot noir. Jest pełny, lekko słony, z nutami utlenienia, stylistycznie bliski szampanom od rolników. Świetnie wypada również Solaris Liva 2022 z lekkim udziałem botrytisu i beczki. Ma ładną fakturę, gruszkową słodycz, ale i świeżość skórki z cytryny. Solaris jest też dostępny w wersji deserowej, a pinot – blanc de noirs bez bąbelków.

Vrangbækgård
Vrangbækgård to kolejna posiadłość na wyspie Funen. Liczy zaledwie 0,4 ha i prowadzona jest przez trzech braci Andersen. Jeden z nich, Torben, jest znanym wykładowcą Uniwersytetu w Kopenhadzie i orędownikiem winiarstwa ekologicznego w chłodnym klimacie. Uprawiane są tylko hybrydy, w tym mniej znane, takie jakie triomphe d’Alsace czy vilaris, ale prym wiedzie niezawodny solaris. Wina reprezentują solidny poziom jak na Danię, pod dyktando nordyckiej kwasowości. Polecam musiaka Kongen oraz przysmak doceniany przez duńską publiczność – wina wzmacniane Ladeport w bieli i czerwieni.
