Nawet jeśli w 0% Sauvignon Blanc z winiarni Giesen trudno wyczuć klasyczny aromat pokrzywy i agrestu, trafiające na polski rynek wina bez- i niskoalkoholowe z Nowej Zelandii w ciekawy sposób poszerzają kategorię NoLo.
Tomasz Prange-Barczyński, fot. Giesen (na zdjęciu: Winnice Giesen w Wairau)
Fakt istnienia win nisko- i bezalkoholowych należy przyjąć i nie warto…
fot. Zachariah Hagy / Unsplash
Czym zaskoczyła nas ostatnio branża winiarska? Czy winne gusta zmieniają się pod wpływem trendów, a jeśli tak, to w jaki sposób? Jakie mody mają szansę pozostać z nami na dłużej, a które są w odwrocie?
cała redakcja FERMENTU
Maciej Nowicki: Czerwono mi!
Czasy się zmieniają, życiowe potrzeby również. Jeszcze kilkanaście lat…
