Nawet jeśli w 0% Sauvignon Blanc z winiarni Giesen trudno wyczuć klasyczny aromat pokrzywy i agrestu, trafiające na polski rynek wina bez- i niskoalkoholowe z Nowej Zelandii w ciekawy sposób poszerzają kategorię NoLo.
Tomasz Prange-Barczyński, fot. Giesen (na zdjęciu: Winnice Giesen w Wairau)
Fakt istnienia win nisko- i bezalkoholowych należy przyjąć i nie warto…
