fot. Gaelle Marcel / Unsplash
Kiedy czuję się podle, bo jestem zmęczony albo po prostu zły, nie chcę gołębia ani Château Margaux, tylko wątróbkę z cebulką albo zupę krem z batatów. Po angielsku to „comfort food”, czyli potrawy niosące ukojenie.
Tadeusz Pióro
Około roku 2004 w prasie ukazały się wyniki ankiety, której respondenci mieli wskazać…
fot. Susan Wilkinson / Unsplash
O białym winie z lodem i coca-coli bez lodu oraz o tym, jaki to ma związek z muzyką ludową w stanie Kentucky.
Tadeusz Pióro
Wybrałem się pewnego razu na wernisaż do galerii Berggruena w San Francisco. Dzień był upalny, w galerii, choć zajmuje trzy piętra, tłum i ścisk. Pobrałem ostatni,…
fot. Jay Wennington / Unsplash
Można dobrać właściwe wino do wszystkiego, łącznie z nóżkami w galarecie, śledzikiem w oleju, sashimi czy curry z jagnięcych ozorków z rabarbarem. Trzeba kierować się instynktem i doświadczeniem, nie modą.
Tadeusz Pióro
Przybyło niegdyś do Warszawy kilku zagranicznych winiarzy i z tej okazji odbyła się uroczysta kolacja w hotelu Le Regina.…
ilustracja: Wikimedia Commons, domena publiczna (Dionizos – wyobrażenie na rzymskiej mozaice z Antiochii; II-III w.)
Hasłem boga winorośli było, w wersji dwudziestowiecznej, „sex & drugs & rockʼn’roll”, czyli ten najbardziej powierzchowny, a zatem propagandowo nośny aspekt wolności i swobód obywatelskich.
Tadeusz Pióro
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma rzekami żył chłopiec niezwykłej…
fot. Inka Wrońska
W winie cenimy jego „przyziemność”, czyli organiczny związek z ziemią, z której pochodzi. Żeby dostarczało nam rozkoszy niebiańskich i skłaniało do podniebnych wzlotów estetycznego zachwytu, musi być właśnie takie: przyziemne.
Tadeusz Pióro
„Przyjaciele Mickiewicza gorszyli się przyziemnością przedstawionej w narodowej epopei szlachty”. Na tym jednym zdaniu oprę dzisiejsze rozważania o ziemi, przyziemności,…
fot. Gustavo Sánchez / Unsplash
W mojej wizji nie ma czegoś takiego, jak ostatnia butelka wina albo ostatni winiarz, czy ostatni cel podróży.
Tadeusz Pióro
Kilka lat temu, w Warszawie, zajrzałem do renomowanego zaprzyjaźnionego składu win, ponieważ zamarzył mi się ordynarny paryski biftek frites, a ku niemu proste bordeaux po osiem franków szklanka. Dziś nikt…
fot. Ingeborg Korme / Unsplash
Etykiety, w których nie dostrzega się chęci epatowania czymkolwiek, udawania, że wino jest czymś innym, niż jest, wzbudzają pozytywne reakcje. A jeśli wino je potwierdzi, to również szacunek i zaufanie.
Tadeusz Pióro
Kiedy po raz pierwszy uważnie przyjrzałem się etykiecie na butelce wina, nie miałem jej w ręku ani nawet…
fot. Jeremy Goldberg / Unsplash
W czasach mojej młodości nie piło się wody z kranu i w ogóle wciąż się coś dezynfekowało, przegotowywało, czy w inny sposób unieszkodliwiało, bo wszędzie czyhały śmiercionośne bakterie.
Tadeusz Pióro
Wino piłem po raz pierwszy w wieku lat pięciu. Niektórzy pomyślą: wcześnie zaczął, chyba za wcześnie, a skutki tego widać…
