Wiosną szukamy win lekkich, pijalnych, radosnych i nieskomplikowanych. Trzy wina z Lidla, które postanowiłam przetestować, całkiem dobrze nadają się na toast za pierwszy dzień wiosny. To już 21 marca!
Tekst i zdjęcia: Inka Wrońska
Marzec bywa kapryśny. Długoterminowa prognoza pogody, delikatnie mówiąc, nie zawsze się sprawdza. Niezależnie od tego, czy 21 marca będzie ciepło i słonecznie, czy też wręcz przeciwnie, wino, którym przywitamy wiosnę, powinno być jak najbardziej wiosenne: lekkie, sympatyczne, pełne optymizmu. Proponuję trzy wina z Lidla, które nie tylko będą świetne na aperitif, ale też poradzą sobie z lekkimi wiosennymi daniami: od deski wędlin, przez sałatkę, sushi, risotto czy owoce morza, aż po tartę z cytrynowym kremem.
Wina z Lidla na wiosnę: degustacja
Deluxe Edition Sauvignon Blanc, Gran Reserva 2023 (Leyda, Chile)

Wino złożone i eleganckie, bardzo ciekawe. Można wyczuć w nim nuty kwitnącego czarnego bzu i gorzkawych cytrusów; jest też wyraźna świeżość kojarząca się z wiosennymi liśćmi i pękającymi młodymi pędami. Lekkie (11,5 proc. alk.) i przystępne, nada się na aperitif, ale także do ryb i owoców morza oraz do wiosennych sałatek. Podałabym je bez wahania do świeżego koziego serka i do wiosennego bundzu owczego. Mam też wrażenie, że – ze względu na nuty czarnego bzu – sprawdziłoby się jako składnik koktajlu Hugo.
River Terrace Reserve, Sauvignon Blanc Blush 2024 (Marlborough, Nowa Zelandia)

Świeżutki i przyjazny, optymistyczny bledziuchny róż. Pachnie limonką i świeżo otartą cytrynową skórką; w nosie jest też nieco marakui, brzoskwini i truskawki. W ustach fajna równowaga między wyraźną kwasowością a delikatną słodyczą; stosunkowo wysoki (13,5 proc.) alkohol jest bardzo ładnie wtopiony. Idealne wino na aperitif i do popijania w pierwszych promieniach wiosennego słońca na balkonie, na tarasie, na działce.
Riesling Rheingau, Deutscher Qualitätswein Trocken 2024 (Nadrenia, Niemcy)

Prościutkie, sympatyczne, świeże, chrupkie i stosunkowo lekkie (11,5 proc. alk.). W nosie cytrusy z przewagą grejpfruta, odrobina zielonego jabłka i żółtej śliwki. Jest też nieco słodkich akcentów akacjowego miodu. W ustach wino całkiem już wytrawne i bardzo pijalne – nada się i na aperitif, i do sałatki z sosem winegret, i do owoców morza albo do soli (lub innej białej ryby) meunière, czyli delikatnie obtoczonej w mące i usmażonej na maśle, a przed podaniem skropionej sokiem z cytryny.
Niedawno degustowaliśmy też 3 czerwone wina z Lidla, które można podać do burgerów. KLIK!
