Skip to content Skip to footer

Wina świętomarcińskie 2025: trzy razy młody solaris

Młode polskie wina świętomarcińskie już na stałe wpisały się w krajobraz pierwszej połowy listopada. Jednak ich styl zmienia się praktycznie co roku.

Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki

11 listopada to nie tylko nasze Narodowe Święto Niepodległości. To także dzień Świętego Marcina, podczas którego radośnie konsumujemy gęsinę i rogale z białym makiem oraz degustujemy młode wina od polskich producentów. Wina świętomarcińskie są też pierwszą okazją do wyciągnięcia wniosków na temat nowego rocznika.

Nowy rocznik, nowe rozdanie

Rok 2025 nie należał do najłatwiejszych i zafundował winiarzom prawdziwą sinusoidę nastrojów. Wiosną znowu mieliśmy do czynienia z przymrozkami (choć w mniejszej skali niż w 2024 roku). Lato też nie rozpieszczało wysokimi temperaturami. Najwięcej problemów wiązało się jednak z początkiem winobrania; dawno nie było tak deszczowego i chłodnego września (w niektórych rejonach wystąpiły nawet przymrozki do -5 stopni!).

Tegoroczne zbiory odbyły się stosunkowo wcześnie, a w wielu częściach kraju narzekano na dojrzałość owoców – choć trzeba przyznać, że warunki potrafią się mocno różnić nawet w obrębie tego samego powiatu. Rocznik zaś zawsze przekłada się styl win. Rok temu podkreślałem wyjątkową dojrzałość i soczystość, ale też narzekałem na czasami niewystarczającą kwasowość. W tym roku problemem może być jej nadmiar, wierzę jednak, że większość producentów wyjdzie z tej sytuacji obronną ręką.

Trzy wina świętomarcińskie, które recenzuję jako pierwsze, powstały z najpopularniejszego szczepu w Polsce, czyli z solarisa. Wszystkie trzy są też winami praktycznie wytrawnymi – co uważam za sensację. Zresztą sprawdźcie sami!

Wina świętomarcińskie 2025: degustacja

85 Niewinność 2025, Winnica Vae Soli (lubuskie)

Zeszłoroczna Niewinność cieszyła się sporą popularnością już nawet jako wino w pełni dojrzałe, ale zawierała kilkanaście gramów cukru resztkowego. Tym razem Andrzej Prusiński wraz córką Martyną (to właśnie ją, w sukience komunijnej, widzicie na etykiecie wina) postawili na wersję zdecydowanie wytrawną, praktycznie bez grama cukru resztkowego.

Bardzo mi się ten pomysł podoba. Bukiet wina zdecydowanie zdradza solarisa (brzoskwinia i gruszka w sporym natężeniu). Jednak już w smaku odnajdziemy znacznie więcej nut jabłkowych, niedojrzałej gruszki i białej brzoskwini. Choć wino ma tylko 12,5 proc. alkoholu, to jednak struktura jest solidna. W końcówce pojawia się kwasowość młodego zielonego jabłka. Bez wątpienia docelowa wersja będzie jeszcze lepsza.

86 Wino Świętomarcińskie 2025, Winnica Warto (Wielkopolska)

Niedawno opisywana przeze mnie wielkopolska Winnica Warto (czyli dawne Powiercie) przedstawiła swoje pierwsze wino świętomarcińskie już w nowej szacie graficznej. Także w tym przypadku mamy do czynienia z wytrawnym solarisem (choć zaskoczenia nie ma, bo „standardowy” Solaris 2024 też był winem praktycznie bez cukru resztkowego). Świętomarcińskie 2025 jest, jak na listopad, całkiem już dojrzałym winem, dodatkowo solidnie zbudowanym. 13,5 proc. alk. daje całości sporo materii, szczęśliwie jednak uniknięto tu goryczki, która często pojawia się w wytrawnych winach z tego szczepu.

Podobnie jak u poprzednika, także i w tym przypadku bukiet (dojrzała gruszka) jest dużo bardziej soczysty i „solarisowy” niż smak, w którym dominują morela, jabłko i odrobina tropikalnego owocu. Mamy też niezłą kwasowość, choć w tym przypadku wszystko opiera się bardziej na równowadze wszystkich elementów. To wino dobre do posiłku – uniesie nawet danie z gęsiną.

87 Wino Świętomarcińskie 2025, Winnica Czarna Stodoła (Dolny Śląsk)

Zwycięzcą wśród prezentowanych dziś młodych win jest przedstawiciel Dolnego Śląska. Za charakterystyczną etykietą tym razem nie kryje się jednak połączenie kilku odmian winorośli (pozostałe nie zdążyły jeszcze nabrać odpowiedniej dojrzałości), ale czysty solaris.

Odmiana dała wino, które już dziś jest właściwie kompletne. Doskonała równowaga – 10 g cukru resztkowego zostało skontrowane kwasowością tak dobrze, że można pomyśleć, iż mamy do czynienia z winem dużo bardziej wytrawnym. Ma lekko kremową teksturę, imponujący owoc i świetnej jakości aromaty. Pierwsze skrzypce grają tu nuty polnej łąki, sadu jabłkowego i moreli. Takie wino jeszcze przed 11 listopada – kłaniam się nisko autorom!


Bądźcie czujni: kolejne wina świętomarcińskie już w przyszłym tygodniu!

Czy masz ukończone 18 lat?

Ta strona przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę akceptujesz naszą Politykę prywatności.

E-mail
Password
Confirm Password