Skip to content Skip to footer

Polskie winnice: Winnica Harmonia

Kolejny obiecujący projekt debiutuje na polskim rynku winiarskim: przedstawiamy małopolską Winnicę Harmonia. Sympatia do johannitera jest tu widoczna na pierwszy rzut oka!

Tekst i zdjęcie na okładce: Maciej Nowicki

Kiedy w styczniu pisałem o statystykach i prognozach w polskim winiarstwie, liczba zarejestrowanych w naszym kraju winnic wynosiła 728. Dziś mamy ich już o 70 więcej! Liczba ta zapewne jeszcze wzrośnie w kolejnych miesiącach. Rzecz jasna, w wielu przypadkach rejestracja nie jest jeszcze równoznaczna z nowymi winami na rynku, ale i tak obiecujących debiutów nie brak. Z pewnością należą do nich opisywane już winiarnie: łódzka Esencja i dolnośląska Pana Wina. Dziś czas na reprezentanta Małopolski, Winnicę Harmonia.

Rafał Gamrat / fot. Winnica Harmonia

Winiarstwo heroiczne

Historia projektu Rafała Gamrata rozpoczęła się cztery lata temu w Suchej (gmina Trzyciąż, mniej więcej 40 kilometrów od centrum Krakowa). Cała działka liczy trzy hektary, ale w tym momencie obsadzona jest mniej więcej 1/3 jej powierzchni. Winorośl rośnie na glebie wapiennej charakterystycznej dla tej części Jury na wysokości 440 m n.p.m. – tutejsze winnice należą do najwyżej położonych w kraju. Jak podkreśla właściciel (prowadzący ten projekt wspólnie z żoną Magdaleną), uprawa nie należy do najłatwiejszych – jest zimno, wietrznie, a miejsce sadzenia poszczególnych krzewów determinuje spora ilość skalnego materiału w podłożu. W tych warunkach najlepiej radzą sobie sprawdzone już w innych pobliskich lokalizacjach białe odmiany winorośli – seyval blanc, johanniter i solaris. Wyjątkiem jest… pinot noir, w którym Gamrat pokłada spore nadzieje.

Parcela producenta w czasie tegorocznych zbiorów / fot Winnica Harmonia

A imię jego johanniter

Debiutanckim rocznikiem winnicy jest 2025. Wszystkie wina dojrzewały wyłącznie w stalowych zbiornikach (zakup dębowych beczek to plan na przyszłość). Trzy z czterech win powstały z johannitera, w ostatnim odmiana ta stanowi 50 procent kupażu. Nie od dziś wiadomo, że szczep ten świetnie radzi sobie na Jurze i tutejszych glebach (zdaniem niektórych winiarzy jest wręcz numerem jeden), potrafi też dawać wina w różnych stylach. Sam Rafał na pierwszym miejscu stawia wino w stylu zdecydowanie wytrawnym, mineralne i z dobrze zaznaczoną kwasowością, robi też jednak ukłon w stronę szerszej grupy konsumentów.

Z pewnością uwagę zwracają starannie zaprojektowane etykiety, które producent prezentował już – przy okazji festiwali polskiego wina – w kilku miejscach naszego kraju; teraz czas na łamy Ferment Mag.

Zanim przejdę do degustacji, dodam tylko, że w tej chwili na osadzie dojrzewa jeszcze seyval blanc, wino musujące produkowane metodą tradycyjną.


Winnica Harmonia: degustacja win

85 Johanniter Gazowany Iskra 2025

fot. Maciej Nowicki

Wino ma aż 16 g cukru resztkowego, jednak ponad 8 gramów kwasowości sprawia, że podczas degustacji odczuwamy je jako lekkie, z dobrze zaznaczoną kwasowością i raczej oszczędne aromatycznie, oparte głównie na skórce cytryny oraz żółtych i zielonych jabłkach. Mimo wszystko zabrakło mi tu odrobiny więcej owocu, choć orzeźwienia nie można mu odmówić.

85 Johanniter Aromatyczny 2025

fot. Maciej Nowicki

Nazwa tego wina nie bierze się z domieszki aromatycznych szczepów, ale z zastosowania bardziej aromatycznych drożdży. Mimo 13 gramów cukru resztkowego także i tutaj wysoka kwasowość sprawia, że wino stoi po wytrawnej stronie mocy. Na razie jest bardzo młode i jeszcze szuka swojego stylu. Z jednej strony kwiatowe i delikatnie owocowe, z drugiej – słonawe i mineralne. Zdecydowanie nie wszystkie elementy są tu już na swoich miejscach, zarazem jednak aromatyczna czystość jest godna uznania; podobnie jak potencjał na przyszłość.

87 Johanniter Klasyczny 2025

fot. Maciej Nowicki

Johanniter Klasyczny doskonale natomiast wie, w którą stronę podąża. Bardzo mi ten kierunek odpowiada. To dokładnie takie wino, po jakie sięgałbym w pierwszej kolejności, wiedząc, gdzie znajduje się sama parcela i jaki styl win mogą dać posadzone tutaj krzewy. Mamy więc sporo ciała (wartości cukru resztkowego i kwasowości w okolicach 8 gramów), świetną jakość owocu na czele z zielonym jabłkiem i nutami cytrusowymi, odrobinę taniny, dobrą kwasowość i charakterny pikantny finisz. Obstawiam, że za kolejnych sześć miesięcy wino będzie jeszcze lepsze, ale już teraz może być powodem do dumy dla winiarza.

87 Solaris x Johanniter 2025

fot. Maciej Nowicki

To połączenie solarisa z johanniterem (w równych proporcjach) może być liderem osobnego rankingu, tym bardziej, że te dwie połączone odmiany winorośli w roczniku 2025 pojawiły się u wielu polskich producentów. W Winnicy Harmonia postawiono na podbicie cukrem resztkowym, który i tutaj jest precyzyjnie równoważony przez kwasowość (tym razem po mniej więcej 7,5 grama). Efektem jest wytrawność, nie radykalna, ale jednak, i aromaty łączące solarisowe (gruszka, niedojrzała brzoskwinia) z johanniterowymi (jabłko i morela). Do tego lekka kremowa tekstura, dobre owocowe zakończenie i pewność dalszego stabilnego rozwoju na przestrzeni minimum 3-4 lat.

Czy masz ukończone 18 lat?

Ta strona przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę akceptujesz naszą Politykę prywatności.

E-mail
Password
Confirm Password