Skip to content Skip to footer

Majątek Drzewce i jego nowości – nie tylko winiarskie!

Ten rok może być przełomowy dla lubelskiej winiarni Majątek Drzewce. I nie chodzi tylko o wina, ale także o ofertę enoturystyczną.

Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki

Majątek Drzewce należy do największych polskich winnic (powierzchnia nasadzeń sięgnęła 30 hektarów, a właściciel nie powiedział jeszcze ostatniego słowa). Jednak nawet fani polskiego winiarstwa nie do końca zdają sobie z tego sprawę. Po części może to wynikać z faktu, że prace rewitalizacyjne winiarni dość długo blokowały możliwość działań związanych z enoturystyką. Właściciel koncentrował się na sektorze HoReCa, zresztą z powodzeniem – dziś jego wina znaleźć można w wielu restauracjach i sklepach specjalistycznych. W tym sezonie rozpoznawalność Majątku Drzewce powinna jednak wzrosnąć – także dlatego, że do sprzedaży już trafiło (albo za moment trafi) wiele obiecujących win.

Majątek Drzewce: miejsce z historią

Bohater dzisiejszego tekstu jest jednym z ciekawszych projektów na polskiej mapie winiarskiej. Winiarnia znajduje się w malowniczej wsi Drzewce niedaleko Nałęczowa i jest częścią znacznie starszego zespołu folwarcznego i majątku ziemskiego, którego początki sięgają jeszcze XIX wieku. Założycielem był Stanisław Wołk-Łaniewski i to właśnie za jego sprawą powstały tu najważniejsze budynki – dworek, stajnia i spichlerz. Przetrwały do czasów współczesnych, choć w kiepskim stanie. Dopiero za sprawą nowego właściciela rozpoczął się mozolny proces restaurowania – co łączyło się oczywiście również z powstaniem winnicy. Prace toczą się jeszcze w spichlerzu (docelowo ten budynek przeznaczony będzie na działalność enoturystyczną), ale dworek i stajnia zostały już odnowione.

Nasadzenia

Pierwsze nasadzenia w położonej na Płaskowyżu Nałęczowskim winnicy pojawiły się w 2013 roku, ale najbardziej dynamiczny rozwój winnicy nastąpił w ostatnich latach – dziś jej powierzchnia to 30 hektarów. Choć w kompozycji odmian znajdziemy reprezentację nowej generacji hybryd – muscarisa, johannitera, souvignier gris i solarisa (w pierwszej historycznej parceli są nawet rondo i regent), to producent nie ukrywa, że stawia przede wszystkim na winorośl szlachetną. Wskazuje przy tym, że szczepom tym sprzyja zarówno gleba (dominują lessowa i gliniasta, których pokłady sięgają 2 metrów głębokości), jak i dobre nasłonecznienie (jedno z najintensywniejszych według map fotowoltaiki. Nic więc dziwnego, że obecnie największy fragment winnicy przypada na rieslinga (6 hektarów), któremu towarzyszą: chardonnay i najmłodszy w zestawieniu pinot noir (posadzono go już ponad 5 hektarów). Ciekawostką może być fakt, że oprócz winorośli uprawia się tutaj także pszenicę, są także sady jabłkowe i wiśniowe.

Winiarnia

Imponująca winiarnia mieści się obecnie w odrestaurowanych budynkach dawnych stajni. Oprócz standardowych już większych i mniejszych stalowych zbiorników oraz dębowych beczek o różnej pojemności, znajdziemy w niej też 15 amfor. Dojrzewają w nich już pierwsze wina. Absolutnie wyjątkowy jest też tunel, którym połączono winiarnię z dworkiem i gdzie docelowo staną amfory. Całe wnętrze przetwórni można podziwiać z piętra, na którym urządzono klimatyczną salę degustacyjną.

Nowości!

W Majątku Drzewce sporo zmieniło się także w kwestii rodzajów i liczby powstających win. Jeszcze dwa lata temu, w czasie Warsaw Wine Experience, Tadeusz Kwacz i Michał Sławiński prezentowali przede wszystkim różne roczniki rieslinga i chardonnay, uzupełnione o macerowanego muscarisa (wówczas nie było nawet pewności czy jego produkcja w tym stylu będzie kontynuowana). Kiedy na początku roku miałem okazję odwiedzić Drzewce, a później spotkać się z tą winiarnią także na Cool Climate Wine Summit, byłem pod wrażeniem nie tylko zaprezentowanych win, ale i ich dojrzałości – czego brakowało we wcześniejszych rocznikach.


Majątek Drzewce: degustacja win

90 Muscaris Extra Brut 2022

Metodę tradycyjną na bazie czystego muscarisa spotykamy w polskim winiarstwie dość rzadko. A szkoda, bo rezultaty są zwykle bardzo udane, tak jak w tym przypadku. Próbowane przedpremierowo wino, w tym momencie dojrzewa na osadzie przez 2 lata i zachowuje wszystkie atrybuty odmiany. Ma bardzo aromatyczny bukiet z nutami czarnego bzu, liczi i muszkatu, do których w smaku dołącza też sporo akcentów cytrusowych. Akcenty drożdżowe raczej incydentalne, za to finisz pełny orzeźwiającej cytrusowej kwasowości. Robi wrażenie!

88 Riesling 2023

Ze wszystkich do tej pory degustowanych roczników powstającego w Drzewcach rieslinga (2020-2022), ten podoba mi się najbardziej. Jeszcze wciąż młody, dojrzewający wyłącznie stalowych zbiornikach, ma rasowy odmianowy charakter. Przepisem na sukces jest połączenie aromatów cytrusów, jabłek i ziół; fanom wytrawności spodoba się też wyraźna kwasowość. Mimo 11,5 proc. alk. wino ma zaskakująco dobrą strukturę, a całość zwiastuje też dobry potencjał do dalszego dojrzewania.

88 Muscaris 2022

W roczniku 2022 powstały nie tylko bąble, ale i niemusująca wersja muscarisa. Już od pewnego czasu znajduje się ona w sprzedaży, przegląd win był jednak dobrą okazją do ponownej degustacji. Po raz kolejny potwierdziło się, że aromatyczny muscaris wcale nie potrzebuje nadmiernej ilości cukru resztkowego. Moim zdaniem w wytrawnej wersji jest nawet lepszy! Mamy tu optymalne połączenie aromatów kwiatowych (róża i jaśmin) oraz owocowych (morela, mandarynka),a obrazu całości dopełnia korzenny, dość długi finisz.

87 Chardonnay 2022

Tego wina także próbowałem jeszcze przedpremierowo. Już teraz przeczuwam jednak, że zadowoli ono zarówno fanów najpopularniejszego w naszym kraju stylu win z tej odmiany winorośli, jak i tych, którzy za kremowo-beczkowym charakterem nie przepadają. Chardonnay z Majątku Drzewce przeszło wprawdzie fermentacje malolaktyczną i spędziło kilka miesięcy w dębowej beczce, ale w żadnym razie nie jest przerysowane. Zachowało sporo orzeźwiającej kwasowości, nie brakuje mu też aromatów owoców tropikalnych – choć na razie jeszcze względnie młodych. Wino cały czas się układa, ale gdy to już nastąpi – warto o nim pamiętać.

88 WineOrange 2023

Pierwszy rocznik (2019) macerowanego muscarisa był szalonym winem – z długą maceracją i pobytem w dębowych beczkach, wysokim alkoholem i obezwładniającą wręcz taniną, która dopiero po kilku latach pozwoliła w pełni się nim cieszyć. Jego następca jest winem dużo bardziej przystępnym, choć parametry dojrzewania mogą na to nie wskazywać. Trzy miesiące maceracji na skórkach i dwa lata dojrzewania w dębowej beczce przełożyły się na aromaty muszkatu, dojrzałej brzoskwini i moreli, jest tu nawet trochę suszonej cytryny. Do tego sporo ziołowych czy wręcz herbacianych aromatów i cytrusowo-kremowe zakończenie. Kluczem okazała się tu względnie niska zawartość alkoholu (11,5 proc.). Mam wrażenie, że wino dopiero za jakiś czas pokaże, na co je stać, choć świetne jest już teraz.

88 Cuvée 2023

Jak już wspominałem, wśród najstarszych nasadzeń producenta (w pierwszej, oryginalnej parceli) są m.in. rondo i regent. Producent dość długo szukał pomysłu na te odmiany (pierwsze próby nie należały do szczególnie udanych). Rozwiązaniem okazały się: dojrzewanie w dębowych beczkach, cierpliwość i dodatek kilku innych odmian – posadzonych eksperymentalnie cabernetów oraz… merlota. Wino dojrzewało w dębowych beczkach przez 9 miesięcy i dziś przynosi połączenie czerwonego owocu i nut dębowych – co najważniejsze, w czystym i pozbawionym warzywnych naleciałości stylu. Mamy tu wiśnię, jeżynę i owoce leśne, do tego nuty pestkowe i ziołowe oraz pestkowy finisz z dobrze zaznaczoną kwasowością. Dobry partner gastronomiczny – choćby do mięsnego gulaszu.

88 Pinot Noir BRQ 2022

Dla Majątku Drzewce pinot noir to jedna z kluczowych odmian na przyszłość. Producent nieprzypadkowo już teraz posiada ponad 5 hektarów nasadzeń tego właśnie szczepu. Pinot noir z rocznika 2022 powstał z pierwszego zbioru, jeszcze symbolicznego. Ostatecznie przełożyło się to na zaledwie 230 butelek. Dlatego wino nie trafiło do oficjalnej sprzedaży, ale będzie można go spróbować w czasie rozmaitych festiwali i komentowanych degustacji. Jak na debiut – oceniam go naprawdę dobrze. Jest odmianowy, umiejętnie podbity krótkim dojrzewaniem w beczce i nie brakuje mu owocu. Na pierwszym planie truskawka, na drugim wiśnia, jest też trochę ziół i przypraw, a nade wszystko dobra równowaga. Rozczarowanych brakiem możliwości wejścia w posiadanie własnej butelki, uspokajam – rocznik 2023 szykuje się właśnie do premiery.

91 Solaris LH 2022

Na deser zostawiam deser – pod postacią pochodzącego z późnego zbioru solarisa. Częściowo porażone szlachetną pleśnią grona zbierano pod koniec października, a następnie długo dojrzewano w stalowym zbiorniku. Cierpliwość się opłaciła – wino ma 180 g cukru resztkowego, 9,5 proc. alkoholu i świetną koncentrację – jednym słowem wszystko, czego oczekujemy od słodkiego wina dobrej jakości. Aromaty typowe dla słodkiego solarisa – ultradojrzała morela, brzoskwinia, nuty miodowe i kremowe oraz intrygujące akcenty kandyzowanej cytryny. Może brak mu wysokiej kwasowości, ale za to jest imponująca równowaga wszystkich akcentów.

Czy masz ukończone 18 lat?

Ta strona przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę akceptujesz naszą Politykę prywatności.

E-mail
Password
Confirm Password