Skip to content Skip to footer

Mickiewicz Winnica Rodzinna i jej nowe wina

Konieczność rebrandingu to z reguły problem dla firmy. Mickiewicz Winnica Rodzinna potrafiła jednak przekuć to w sukces. Pojawienie się słynnych już kaloszy na etykietach producenta dało początek całkowicie nowemu rozdziałowi w historii winiarni. A kolekcja gumiaków cały czas rośnie!

Tekst i zdjęcia: Maciej Nowicki

Mickiewicz Winnica Rodzinna to dziś jedna z najbardziej rozpoznawalnych winiarni w Przełomie Wisły, a więc położonym w województwie lubelskim kompaktowym regionie pomiędzy Puławami, Annopolem, Janowcem i Kazimierzem Dolnym. Historia tego producenta rozpoczęła się jednak znacznie wcześniej – wówczas winiarnia funkcjonowała jeszcze pod nazwą Winnica Solaris. Jej założycielami byli Marzena i Maciej Mickiewiczowie, a pierwszych kilkadziesiąt krzewów winorośli posadzono w 2004 roku w Opolu Lubelskim. Hobby i pasja z czasem przerodziły się w profesjonalną działalność.

Kamienie milowe

W 2014 roku obecni właściciele winiarni kupili półtorahektarową parcelę w Bliskowicach; do dziś stanowi ona główną część areału producenta (całość, wraz z nasadzeniami w Opolu Lubelskim, liczy nieco ponad 3 hektary). Położona na południowo-zachodnim stoku, na charakterystycznej dla tego regionu wapiennej glebie, jest przykładem świetnej lokalizacji.

Rok później rozpoczęła się budowa profesjonalnej winiarni i kompletowanie wyposażenia (rozbudowa przedsięwzięcia miała miejsce później, w 2022 roku). W roku 2019, częściowo ze względu na urzędnicze absurdy (nazwa winiarni została zakwestionowana ze względu na to, że rzekomo odnosiła się do szczepu winorośli), a częściowo z uwagi na chęć budowania większej rozpoznawalności, podjęto decyzję o rebrandingu.

Jeszcze większą rewolucją okazały się etykiety z motywem kaloszy. Prawdziwe zdjęcie roboczych butów właścicieli winnicy zostało przerobione graficznie i trafiło na butelki win. Kalosze symbolizowały ciężką fizyczną pracę, z jaką wiąże się winogrodnictwo i produkcja wina, a przy okazji wprowadziły ferment w projektowanie etykiet polskich win, na których wtedy z reguły widniały pagórki, winorośl lub zdjęcia posiadłości. Naklejki (ich autorem była krakowska agencja Opus B) doczekały się wielu branżowych wyróżnień, szybko stając się znakiem rozpoznawczym winiarni.

Maciej Mickiewicz

Katapulta

Nowa nazwa i charakterystyczne etykiety okazały się strzałem w dziesiątkę. Choć Mickiewicz Winnica Rodzinna już wcześniej znana była z dobrych win, teraz „kalosze” stały się po prostu modne, a producent zyskał ogólnopolski rozgłos. Wtedy też na stałe do pracy w winiarni dołączył Emil, syn Macieja i Marzanny. Dziś często to właśnie jego spotykamy na rozmaitych festiwalach winiarskich.

Coraz istotniejszą rolę w działalności gospodarstwa zaczęła też odgrywać enoturystyka. Winnicę i winiarnię od dłuższego czasu można zwiedzać w sposób zorganizowany, uruchomiono też specjalny „winny ogródek”, w którym organizowane są spotkania z enoturystami, degustacje komentowane i inne wydarzenia. Nic więc dziwnego, że Mickiewicz Winnica Rodzinna należy dziś do najczęściej odwiedzanych miejsc w regionie.

Nowa kolekcja

Od początku mocnymi punktami producenta były przede wszystkim wina powstające z nowej generacji hybryd PiWi (johanniter, solaris czy cabernet cortis), do których dołączyły też vinifery (najpierw zweigelt, później także riesling i chardonnay. Mocną pozycję mają dziś takie etykiety, jak Johanniter Koneser, Solero (solaris), Zweigelt Rosemary (wersja różowa), Zweigelt Pikador (wersja czerwona) czy Cortez (cabernet cortis), ale do oferty regularnie dołączają nowe wina – tym razem firmowane już przez bardziej fantazyjne wersje kaloszy.

Wzbogacanie oferty dzieje się w wyniku nowych zakupów (np. sprowadzenie beczek akacjowych), wprowadzania nowych odmian (riesling) czy uważnego śledzenia trendów (czego wyrazem były wina macerowane na skórkach albo pét-naty).

W trakcie niedawnego festiwalu Białe Czerwone w Warszawie Maciej i Emil Mickiewiczowie przedstawili szeroką ofertę swoich win, a ja wybrałem dla Was najlepsze z nich – praktycznie wszystkie reprezentują już nowy rocznik 2025.


88 Pet-Nat różowy 2025

Różowy pét-nat jest winem całkowicie wytrawnym. Powstał z odmiany zweigelt, ma dobre, w pełni kontrolowane musowanie i niesie dużo orzeźwienia. Dodajmy do tego nuty malin, truskawek i czerwonych porzeczek, lekki styl i dobrze zaznaczoną kwasowość, a otrzymamy wino wręcz idealne na wakacyjny sezon. Etykieta też robi robotę!

88 Pet-Nat żółty 2025

Drugi z pét-natów to równie udana propozycja, choć utrzymana w zupełnie innym stylu. Tym razem stoi za nią riesling, wino jest mętne i ma – przynajmniej w tym momencie – 12 gramów cukru resztkowego. Jest więc bardziej soczyste, z kremową teksturą, pełne nut moreli, gruszki i dojrzałego jabłka. Równowaga bez zarzutu, pamiętajmy też, że wino cały czas dofermentowuje w butelce, a to oznacza, że za jakiś czas będzie zdecydowanie bardziej wytrawne. Myślę, że będzie się podobać w obu odsłonach.

88 Johanniter Koneser 2025

Określenie „koneser” przy nazwie szczepu w terminologii producenta oznacza wytrawną wersję wina. Jak jednak wiadomo, wytrawność wytrawności nierówna. W tym przypadku winiarze podjęli słuszną decyzję, by pozostawić nieco ponad 5 gramów cukru resztkowego. Dzięki dobrze zaznaczonej kwasowości, wytrawny charakter wina pozostał niezmieniony, zyskało ono jednak „cielistość” i dobrą strukturę. Narzekać nie można ani na jakość owocu, ani na aromaty – dominują nuty moreli, gruszki, skórka jabłka i trochę akcentów pestkowych. Świetny z posiłkiem!

87 Riesling Akacja 2025

Wytrawny riesling o parametrach podobnych do wcześniejszego johannitera trafił do akacjowej beczki, która – co nie zawsze jest standardem – wyraźnie wpłynęła na charakter wina. Ten wciąż młody jeszcze riesling ma jeszcze nieco schowany owoc (na razie więcej tu skórki jabłka i niedojrzałej moreli), dużo wyraźniejsze są za to nuty ziołowe i akacjowe, z czasem przechodzące w akcenty wosku pszczelego. Także i w tym przypadku nie można narzekać na budowę wina. Dobry potencjał dojrzewania!

87 Orange 2025

Mickiewicz zdecydował się pozostawić w swoim macerowanym winie więcej niż szczyptę cukru resztkowego. Orange 2025 to johanniter, który na skórkach spędził pełne dwa tygodnie, dojrzewał wyłącznie w stalowych zbiornikach i ma dziś aż 14 gramów cukru resztkowego. Połączenie tych wszystkich elementów jest naprawdę fascynujące. Mamy więc dużo soczystej moreli i czerwonego jabłka, są też korzenne przyprawy, delikatnie wyczuwalna tanina, kremowa konsystencja i całkiem dobra kwasowość. Wino dobre już dziś, z czasem powinno ułożyć się jeszcze lepiej. Świetny wybór do jedzenia.

90 Cabernet Późny Zbiór 2024

W ostatnim winie słodycz jest oczywista, choć sama odmiana nieco mniej. Mickiewicz to jednak kolejna – po Amelie i Turnau – winiarnia, która uwierzyła w możliwości późno zbieranego caberneta cortis. I słusznie! Dzięki temu dziś możemy sięgnąć po wino (w butelce 0,375 ml) pełne soczystych słodkich nut jeżyny i wiśni oraz akcentów pitnego miodu wiśniowego. 90 gramów cukru resztkowego i 8 gramów kwasowości zapewniają odpowiednią równowagę, a wino ma przed sobą dekady dalszego dojrzewania.

Zweigelt Rose 2025 opiszę w oddzielnym tekście wraz z wyborem najlepszych win różowych z nowego rocznika.

Czy masz ukończone 18 lat?

Ta strona przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę akceptujesz naszą Politykę prywatności.

E-mail
Password
Confirm Password